Śmigielska Kolej Dojazdowa

W Śmiglu znajduje się baza śmigielskiej kolei wąskotorowej, prowadzącej z powodzeniem (po krótkiej przerwie) planowy ruch osobowy, towarowy i turystyczny.

Pierwszym odcinkiem dawnych Śmigielskich Kolei Powiatowych była linia towarowa ze Starego Bojanowa do Krzywinia oddana 17 września 1900 r. Miesiąc później otwarto odcinek Stare Bojanowo-Wielichowo przez Śmigiel, prowadzący ruch osobowy i towarowy, oraz wprowadzono pociągi osobowe na pierwszym odcinku. Podczas II wojny światowej obiektem zarządzali Niemcy, którzy m.in. w 1941 r. przeprowadzili remont wszystkich parowozów i opracowali projekty rozbudowy. W latach 50. XX w. przekuto tory z 1000 na 750 mm oraz wprowadzono wagony motorowe, i w 1973 r. trakcję spalinową, wycofując parowozy. Na odcinku Stare Bojanowo-Śmigiel-Wielichowo w 2002 r. uruchomiono pociągi osobowe, a rok później towarowe. Kolejka przyjęła nazwę Śmigielska Kolej Dojazdowa. Dowozi ona przede wszystkim uczniów do szkoły oraz mieszkańców Śmigla do Starego Bojanowa.

Kolejka wozi także coraz częściej turystów. Oferuje przejazdy indywidualne i grupowe, a także specjalne na zamówienie (z dodatkowymi atrakcjami, jak np. rajdy, przejażdżki bryczką) na trasie Stare Bojanowo-Śmigiel. Latem kursuje na zamówienie i po ogłoszeniu pociąg turystyczny Śmigielanin. Wynająć można urozmaicony skład: pociąg osobowy z wagonem barowym lub pociąg towarowy złożony z zabytkowych wagonów węglarek. Przejazd możliwy jest również zimą, gdyż do dyspozycji są ogrzewane wagony osobowe.

Żnińska Kolej Powiatowa

Pochodząca z XIX w. żnińska wąskotorówka była do transportu osób oraz płodów rolnych (głównie buraków cukrowych) do cukrowni i stacji kolei normalnotorowej wżninie. Od 1976 r. wozi turystów. Jest ona pierwszą wąskotorową koleją w Polsce, na której wprowadzono przewozy turystyczne.

Niegdyś kolejka łączyła podżnińską Wenecję z Rzymem, dziś może zawieźć turystów ze Żnina do Wenecji, gdzie prócz zamku znajduje się najbardziej zadbane w Polsce Muzeum Kolei Wąskotorowej, a dalej do rezerwatu archeologicznego w Biskupinie.

Muzeum Kolei Wąskotorowej prezentuje 17 parowozów (najstarszy z 1899 r.) i kilkadziesiąt innych pojazdów szynowych, m.in. wagony, drezyny, pługi śnieżne. Odtworzono również domek dróżnika. Zaaranżowano także poczekalnię tak, jakby czas się w niej zatrzymał pod koniec XIX w. Popularne jest wysyłanie stąd korespondencji z oryginalnym datownikiem.

Oprowadzający z wielką pasją po muzeum przewodnik – niebędący już Leon Lichociński (7 906-1992) – był się postacią legendarną. Przepracował na kolei prawie 30 lat m.in. jako dyżurny ruchu, konduktor i wreszcie kierownik pociągu. W1966 r. przeszedł na emeryturę, ale nie rozstał się z koleją, lecz zaangażował w tworzenie Muzeum Kolei Wąskotorowej, w jakim pracował od jego założenia, czyli od 1972 r„ do końca życia. Nazywano go księciem pałuckich przewodników, ponieważ jak nikt inny z wysokim poczuciem humoru i zaangażowaniem opowiadał o kolejce wąskotorowej, eksponatach zgromadzonych w muzeum oraz historii Pałuk, ubarwiając swoje opowieści specyficzną gwarą pałucką oraz anegdotami i legendami, np. o diable weneckim. Byłczłowiekiem-legendą, duszą muzeum, jedną z największych jego atrakcji, postacią ciepło i długo wspominaną przez turystów. Niektórzy wręcz dla niego odwiedzali weneckie muzeum. Za pracę na rzecz kolei i regionu otrzymał m.in. Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Zmarł w wieku 86 lat w ciągu służby w muzeum. Został pochowany w kolejarskim mundurze, który sprawili mu koledzy kolejarze, a wożącemu turystów parowozowi Px38 nadano imię Leon.

Biskupin jest bardzo cenną osadą kultury łużyckiej sprzed 2700 lat. Odkryto ją przez przypadek: w 1933 r. miejscowy nauczyciel, Walenty Szwajcer, zobaczył wystające z wód Jeziora Biskupińskiego drewniane pale. Rok później ruszyły prace wykopaliskowe, które trwają do dziś. Ich efektem jest odtworzenie grodu, założonego tu że w 738 r. p.n.e. W 106 domostwach mieszkało łącznie do tysiąca osób. Budynki ustawione były w rzędy, przedzielone drewnianymi ulicami. Postawiono także zagrodę dla zwierząt (kraal). Całość otaczał potężny falochron oraz wały ochronne, a wejścia do grodu strzegła brama. Jej rekonstrukcja jest dziś symbolem tego miejsca. Odtworzona osada zajmuje tylko część półwyspu (który w ciągach osadnictwa w Biskupinie był wyspą). Reszta terenu to nadal miejsce pracy archeologów. Zrekonstruowano palisadę i 13 chat. W wielkim w zbiory pawilonie muzealnym można zobaczyć, jak byliśmy ludzie przełomu epoki brązu i żelaza. Są też organizowane godzinne lekcje muzealne. To stanowisko jest zawsze pełne turystów, ale prawdziwe oblężenie jest w trzecim tygodniu września, gdy jest tu organizowany Festyn Archeologiczny. Wtedy Biskupin ożywa, a turyści mają szansę strzelać z łuku, wykonać rzeźbę z gliny lub biżuterię z bursztynu, a także upiec podpłomyk.

Za symbol Żnina uchodzi gotycka wieża ratuszowa, zwana basztą, która jest pośrodku rynku. Powstała w XV w. według bardzo interesującego projektu: u podstawy jest czworoboczna, a od pewnej wysokości – ośmioboczna. Dziś mieści się w niej Muzeum Ziemi Pałuckiej. Godna uwagi jest również Sufragania, dwór biskupi z XVIII w., ciekawy klasycystyczny budynek z wysuniętym portykiem. W jej wnętrzach mieści się Muzeum Sztuki Sakralnej z bogatymi zbiorami szat liturgicznych, ksiąg czy naczyń potrzebnych do sprawowania mszy św. Najstarszym eksponatem jest bizantyjska moneta z X w. Ze względu na położenie nad dwoma jeziorami Żnin jest ważnym ośrodkiem sportów wodnych, szczególnie – motorowodnych. Organizowane są tu liczne zawody o randze międzynarodowej. Mistrzów tych dyscyplin upamiętnia Aleja Sław Sportu Motorowodnego.

Przejażdżka „ogórkiem” w Poznaniu

Kto od sunięcia po szynach woli transport kołowy, a także ma ochotę cofnąć się na chwilę w czasie, ten zamiast bimby może wybrać się na przejażdżkę po Poznaniu „ogórkiem”, czyli zabytkowym autobusem.

Linia autobusowa 100 kursuje w sezonie turystycznym w każdą niedzielę i zabiera pasażerów na przejażdżkę malowniczymi ulicami zabytkowego Poznania. Najczęściej na linii 100 kursuje charakterystyczny czerwony Jelcz 043 Caro, okresowo jednak poznańskie MPK sięga również po inne zabytkowe pojazdy ze swojego taboru. Autobus wyrusza z zajezdni przy ulicy Gajowej, następnie jedzie m.in. słynną ulicą Święty Marcin, na której co roku odbywa się huczna parada z okazji święta patrona. Autobus mija również plac Wolności, przy którym kryją się Muzeum Narodowe, biblioteka Raczyńskich i Teatr Miejski. Następnie trasa wiedzie wzdłuż malowniczych parków na inną stronę Warty przez most św. Rocha. Nie zabraknie widoku Jeziora Maltańskiego ani zabytków Ostrowa Tumskiego wraz z monumentalną katedrą.

Następnie mostem Bolesława Chrobrego autobus wraca na Stare Miasto i do zabytkowej zajezdni.

Dla jednych przejażdżka starym autobusem będzie okazją do powrotu do czasów dzieciństwa, dla innych zupełnie nowym przeżyciem. Na pewno jest toż niepowtarzalna okazja zwiedzenia jednego z najstarszych i najpiękniejszych polskich miast.

Rogowska Kolej Wąskotorowa

Około 30 km od Łodzi przy linii kolejowej Warszawa-Łódź (dawnej Drodze Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej) znajduje się wieś Rogów z Rogowską Koleją Wąskotorową.

Dzięki Fundacji Polskich Kolei Wąskotorowych na stacji Rogów Towarowy Wąskotorowy udało się zgromadzić największą prywatną kolekcję taboru wąskotorowego w Polsce. Oprócz zwiedzania cennej kolekcji wagonów i lokomotyw Rogowska Kolej Wąskotorowa od 2003 r. oferuje przejazdy turystyczne wyremontowanym zabytkowym taborem, z roku na rok wzbogacając ofertę (także o elementy pozakolejowe). Konduktor pociągu oprócz wydawania ładnych pamiątkowych biletów pełni również funkcję przewodnika – ciekawie opowiada o historii kolei wąskotorowej oraz regionu i oprowadza po lokalnych zabytkach.

Trasa typowej niedzielnej uwagi na trasie Ro-gów-Głuchów rozpoczyna się na stacji, a właściwie przystanku osobowym Rogów Osobowy Wąskotorowy naprzeciwko dworca PKP Rogów kolei normalnotorowej Warszawa-Łódź. Po przejechaniu ok. 400 m pociąg cieszy się i zabiera pasażerów czekających na stacji Rogów Towarowy Wąskotorowy, gdzie spotyka się zaplecze techniczne (mające wartość historyczną: dobrze zachowana lokomotywownia i warsztaty) oraz ekspozycja zabytkowego taboru. Po opuszczeniu stacji Rogów (dla zmotoryzowanych możliwość zaparkowania samochodu) pociąg przecina ruchliwą drogę Rawa Mazowiecka-Łódź, mija ogromny elewator zbożowy korzystający niegdyś z bocznicy kolejki, a następnie powoli sunie przez malowniczy, typowo mazowiecki rolniczy krajobraz (płaskie pola ciągnące się aż do Rawy Mazowieckiej), docierając do miejscowości Jeżów, w której zbudowano mijankę i budynek stacyjny (obecnie mieszkalny). Punktem docelowym coniedzielnych rozkładowych wycieczek jest zabytkowa wieś Głuchów, po której chętnych pasażerów oprowadza konduktor pociągu (na ten cel organizatorzy rezerwują ok. 40 min). Warto wziąć z tej okazji, ponieważ Głuchów jest ośrodkiem kultury ludowej Ksifżaków i słynie z pięknego późnobaroko-wego kościoła (z cudownym obrazem Matki Boskiej Głuchowskiej) oraz neogotyckiej dzwonnicy. Miejscowość ta była wielokrotnie niszczona w ciągu potopu szwedzkiego, co upamiętnia krzyż obok stacji kolejki przy ul. Kolejowej. Kiedy chętni zwiedzają wieś, lokomotywa dokonuje oblotu i pociąg rusza w drogę powrotną, stojąc się na ok. 1 godz. w Jeżowie, gdzie organizatorzy robią ognisko. Nie powinien zabierać swojej kiełbaski, ponieważ na miejscu, w odległości ok. 100 m od stacji, znajduje się otwarta masarnia oferująca pyszne lokalne wyroby. Po posiłku pasażerów czeka ostatni etap – podróż do stacji Rogów, gdzie ci, którzy nie uczynili tego przed przejazdem, mogą zwiedzić imponującą kolekcję taboru i zrobić pamiątkowe zdjęcia, a pozostali zostają dowiezieni do przystanku osobowego Rogów Osobowy Wąskotorowy.

Będąc w Rogowie, warto zobaczyć arboretum i alpinarium, które w kwietniu i maju rozkwitają łanami zawilców, różnokolorowymi kwiatami magnolii, różaneczników i azalii. Pod koniec maja ustępują one kwiatom innych roślin, i na początku października ogród warto odwiedzić ze względu na pięknie przebarwiające się krzewy, przede wszystkim klonów – arboretum jest najbogatszą w Polsce kolekcję tych drzew. Inną atrakcją Rogowa jest Muzeum Lasu i Drewna, funkcjonujące przy Centrum Edukacji Przyrodniczo-Leśnej SGGW. Posiada ono jeden z najwyższych w Polsce zbiorów eksponatów zoologicznych – wypchanych ptaków i ssaków oraz poroży.

Oprócz coniedzielnego przejazdu na trasie Rogów–Głuchów można i (z okazji czerwcowych lub sierpniowych Dni Rawy lub zamawiając przejazd specjalny) przejechać się zabytkowym pociągiem dalej, tj. do Rawy Mazowieckiej i Białej Rawskiej. Na odcinku Głuchów-Rawa Mazowiecka, przed wsią Boguszy-ce, warto obejrzeć zbudowany na dopływie Rawki pochodzący z 1935 r. blachownicowy stalowy most, znajdujący się w miejscu pierwotnej konstrukcji drewnianej. W Rawie Mazowieckiej znajduje się częściowo zrekonstruowany XIV-wieczny zamek książąt mazowieckich, stojący przy ujściu rzeczki Ryłki do Rawki, na północ od centrum. W XVI w. przechowywano tu skarb kwarciany przeznaczony na utrzymanie wojska Rzeczpospolitej. Obecnie najwięcej gości przyjeżdża do Rawy w ci weekend maja, kiedy odbywa się międzynarodowy festiwal bluesowy. W Białej Rawskiej – jednym z najstarszych miast Mazowsza – zachował się układ urbanistyczny z XVI stulecia. W centrum stoją XIX-wieczne, m.in. pożydowskie domy oraz XIX-wieczna synagoga, przebudowana na siedzibę straży pożarnej. W mieście można także zobaczyć sanktuarium Matki Bożej Miłosiernej – znajduje się w niej obraz Matki Bożej, ufundowany, jak głosi legenda, przez królową Bonę. Obraz został ukoronowany przez Jana Pawła II.

Piaseczyńska Kolej Wąskotorowa

Piaseczyńska Kolej Wąskotorowa, zwana także Grójecko-Wianowską Koleją Dojazdową lub Grójecką Koleją Dojazdową, obejmowała łącznie 7 78 km kolejek o rozstawie 800 i 7 000 mm, część z nich pierwotnie konnych. Do XXI w. przetrwał zaledwie 7 7-kilometrowy odcinek między Piasecznem a Nowym Miastem, przebiegający przez Tarczyn, Grójec i Mogielnicę.

Od kilku lat planowane są zajmujące się dużym zainteresowaniem przejazdy pociągami turystycznymi złożonymi z: czteroosiowych rumuńskich wagonów Bxhpi, repliki wagonu typu NWE21 z 1911 r. typu Wernigerode oraz wagonu towarowo-osobowego typu brankard (służącego jako wagon pomocniczy do obsługi wycieczek). Od lipca 2006 r. pociągi turystyczne są prowadzone przez parowóz Px48, wcześniej wykorzystywano lokomotywy spalinowe Lxd2. Trasa wycieczki rozpoczyna się na stacji Piaseczno i prowadzi przez Zalesie Dolne i Gołków (gdzie można zwiedzić strusią fermę) do Tarczyna. W ramach przejazdu ważna być w pikniku i wypożyczyć sprzęt sportowy (piłki nożne, siatkowa, zestawy do gry w badmintona i inne).

Piaseczno jest dobrym punktem wypadowym na wycieczki po lasach Chojnowskiego Parku Krajobrazowego. Najpopularniejszy szlak – znakowana ścieżka dydaktyczna – wiedzie z polany rekreacyjnej Zimne Doły przez tereny rezerwatu „Uroczysko Ste-phana”, chroniącego naturalny las mieszany. W pobliżu polany znajduje się park linowy Małpi Gaj. Doskonałym miejscem na spacer są też Górki Szymona – porośnięte lasem iglastym wydmy, które otaczają sztuczne zalewy na rzece Jeziorce.

Zabytkowy tramwaj w Warszawie

Miłośników niecodziennych środków transportu miejskiego z pewnością zainteresuje możliwość odbycia bezpłatnej przejażdżki obsługiwanym przez Fundację Centrum Europy zabytkowym tramwajem, który w ciągu wakacyjnym mknie ulicami stolicy, by zabrać pasażerów na warszawską Pragę.

Trasa przejazdu wiedzie od placu Narutowicza, przez Śródmieście, most Poniatowskiego, aż po odległe praskie zaułki, a kursy tramwaju promowane są hasłem: „Rzuć bracie blagie i idź na Pragie”. Inicjatywa ta umożliwia zarówno turystom, jak i mieszkańcom stolicy wyjątkową przejażdżkę, podczas której pasażerowie – dzięki obecności przewodnika – mogą zapoznać się z historią tej prawobrzeżnej dzielnicy miasta. Wycieczka kończy się zwiedzaniem katedry św. Michała Archanioła i św. Floriana oraz cerkwi św. Marii Magdaleny.

Podczas wakacji Fundacja organizuje dla dzieci kilka przejazdów tematycznych, których kulminacją jest m.in. spacer po warszawskim zoo. Zabytkowy tramwaj kursuje jedynie w czasie letnim, w każdą sobotę rozpoczynając bieg na rynku Narutowicza o godz. 10.00, 12.00 i 14.00. Jednorazowo na przejażdżkę wybrać się może maksymalnie 30 podróżnych.

Wyruszając z placu Narutowicza, warto zwrócić uwagę na jeden z najokazalszych zabytków warszawskiej architektury sakralnej – kościół Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny, który warszawiakom znany jest jako kościół św. Jakuba, patrona parafii. Ceglana, nieotynkowana budowla, uznawana za jedno z najznakomitszych dzieł polskiego modernizmu, wznoszona była z przerwami w latach 1910 – 1939 według projektu Oskara Sosnowskiego. Podczas powstania warszawskiego kościół został częściowo zniszczony (spalony dach nad nawą główną i uszkodzona wieża). Świątynię odbudowano po wojnie. Jej wnętrze zdobią liczne witraże oraz współczesne polichromie, nawiązujące charakterem do średniowiecznych iluminacji.

Dalej trasa tramwajowej przejażdżki wiedzie Alejami Jerozolimskimi, przez centrum stolicy, gdzie z okien pojazdu dostrzec można słynną warszawską palmę (na środku ronda de Gaullea), a także (po swej stronie) gmachy Muzeum Narodowego oraz Muzeum Wojska Polskiego. Pierwsze z nich przyciąga zwiedzających bogatymi zbiorami dzieł sztuki – od starożytnej przez wczesnochrześcijańską, aż po eksponaty pochodzące z XX w. Drugiego nie powinni natomiast przegapić miłośnicy militariów i historii. W Muzeum Wojska Polskiego obejrzeć można liczne militaria, takie jak broń, proporce, znaki bojowe, emblematy. Podczas zwiedzania stałej ekspozycji warto zobaczyć m.in. turniejowe zbroje czy też zbiór broni. W przymuzealnym parku umieszczone zostały eksponaty należące do tzw. sprzętu ciężkiego. Są to m.in. czołgi, armaty i samoloty, zarówno współczesne, jak również wychodzące z czasów obu wojen światowych. Muzea cieszą się dużą popularnością wśród turystów. Można w nich zwiedzać nie tylko ekspozycje stałe, ale również liczne wystawy czasowe.

Po minięciu muzealnych gmachów tramwaj przez most Poniatowskiego przejeżdża na prawobrzeżną stronę Warszawy. Jadąc ulicą Targową, której nazwa pochodzi od odbywających się tu dawniej targów bydła i koni, warto zwrócić uwagę na kamienice z 1818 r„ w jakich chciane jest utworzenie Muzeum Pragi. Następnie zabytkowy pojazd wjeżdża w ulicę Kijowską, przy której spotyka się Dworzec Wschodni, dawniej nazywany Terespolskim. Docierając do ulicy Kawęczyńskiej, można dostrzec jeden z tych w stolicy drewnianych budynków, wzniesiony w 1900 r., a przede wszystkim zajezdnię tramwajową oddaną do użytku w 1922 r.

Kolejnym zabytkiem architektonicznym na trasie przejażdżki, na który warto zwrócić uwagę, jest mieszcząca się przy alei Solidarności prawosławna cerkiew św. Marii Magdaleny – zwiedzanie świątyni wpisane jest w cel przejazdu. Okazała i bogato zdobiona budowla, zaprojektowana w stylu bizantyjskim przez Mikołaja Syczewa, wzniesiona została w latach 1867-1869 z wiedzą o licznej społeczności rosyjskiej zamieszkującej wówczas prawobrzeżną Warszawę. Wnętrze świątyni zdobią wizerunki prawosławnych ewangelistów i świętych, a w podziemiach mieści się kaplica Męki Pańskiej.

Przy placu Weteranów 1863 r. znajduje się inna, niezwykle symboliczna dla mieszkańców Pragi świątynia – strzelista bazylika katedralna św. Michała Archanioła i św. Floriana. Mający dwie smukłe wieże kościół, zaprojektowany przez Józefa Piusa Dziekońskiego, został wzniesiony wiatach 1887-1904 i był się inspiracją dla wielu twórców architektury sakralnej.
Nad jednym z frontowych wejść znajduje się mozaika z herbem Pragi. Świątynia swą formą nawiązuje do tzw. mazowieckiego czy też nadwiślańskiego gotyku. Pod koniec II wojny światowej bazylika została wysadzona podczas wycofywania się z Warszawy okupanta niemieckiego, a prace nad jej odbudową, w jakich aktywnie uczestniczyli mieszkańcy prawobrzeżnej części stolicy, ukończono dopiero na początku lat 70. XX w.

Zwiedzając Pragę, nie można zapomnieć o wyjątkowej atrakcji, jaką – szczególnie w czasie wiosen-no-letnim – stanowi warszawskie zoo. Położony tuż za parkiem Praskim ogród zoologiczny w upalne dni przyciąga prawdziwe tłumy odwiedzających. Całe rodziny przemierzają rozległy, kilkudziesięciohekta-rowy teren, podziwiając i fotografując mieszkające tu zwierzęta. Ogromnym powodzeniem cieszą się wybiegi dla słoni, żyraf, lwów, pawianów, a także nowo otwarty pawilon dla goryli oraz szympansów. Nie lada gratkę jest również widok tygrysicy będącej w jednej klatce z… psem – owczarkiem niemieckim. Warto wspomnieć, że utworzone i oficjalnie otwarte w 1927 r. zoo, działające wówczas pod przewodnictwem Jana Żabińskiego, zostało prawie doszczętnie zniszczone podczas okupacji hitlerowskiej. Po wojnie przystąpiono do odbudowy ogrodu zoologicznego, który na nowo zaczął działać w 1949 r.

W sentymentalną podróż na warszawską Pragę można się również wybrać uruchomioną przez ZTM zabytkową linią tramwajową T. Tramwaj odjeżdża z placu Narutowicza. Pasażerowie zajmują drewniane miejsca w zabytkowym wagonie i mkną ulicami stolicy aż na Pragę, by zakończyć przejażdżkę ponownie na Ochocie. Niestety, ZTM nie zapewnia usług przewodnika, i na trasie obowiązują zwykłe bilety komunikacji miejskiej. Oba tramwaje są do siebie bardzo podobne, odjeżdżają z tego samego miejsca i często o tych samych godzinach, dlatego istotne jest, by dokładnie sprawdzić, czy wsiada się do właściwego, wybranego przez siebie pojazdu.

Tramwaj wodny w Warszawie

Od 2005 r. zarówno warszawiacy, jak również turyści pragnący urozmaicić sobie zwiedzanie stolicy mogą wybrać się na urokliwy rejs tramwajem wodnym po Wiśle.

Ten nietypowy środek transportu pojawił się na świecie w XIX w. wraz z upowszechnieniem się napędu parowego na statkach i był uzupełnienie komunikacji miejskiej w miastach leżących nad dużymi rzekami. Obecnie jedyną pływającą po Wiśle jednostką jest „General Kutrzeba” – statek pasażerski polskiej produkcji, zaprojektowany i pozostawiony na płytkie wody śródlądowe. Jednorazowo że on zabrać nieco ponad 100 pasażerów, oferując im – do wyboru – miejsca siedzące zarówno na pokładzie, jak również pod nim – w tzw. salonie, gdzie duże, panoramiczne okna umożliwiają podziwianie stolicy z przytulnego wnętrza. Znaczna szerokość jednostki i specjalny kształt kadłuba zapewniają spokojny rejs, bez kołysania na falach. Trasa wodnej przejażdżki wiedzie od przystani Cytadela przy moście Gdańskim, przez Podzamcze, most Poniatowskiego (zbudowany w stylu neorene-sansowym w latach 1904-1914), w pobliżu którego niedługo powstanie Centrum Nauki Kopernik, aż po cypel Czerniakowski, znajdujący się niedaleko Trasy Łazienkowskiej. Podczas wycieczki z pokładu wodnego tramwaju można podziwiać panoramę Starego i Innego Miasta.

Po zejściu na ląd warto przejść się na pl. Zamkowy z koleją Zygmunta. Plac bywa widownią imprez i koncertów, na co dzień stoją na nim robiące na klientów dorożki, a i (w okresie letnim) kolejka staromiejska i riksze. W Domu Królewskim, rezydencji polskich władców od XVI w., zwiedzić można pełne przepychu komnaty królewskie i dworskie oraz galerię, prezentującą dzieła największych polskich malarzy. W pobliżu, za placem Kanonia, znajduje się taras widokowy, skąd rozciąga się piękna panorama Wisły i jej praskiego brzegu. Niedaleko stąd do archikatedry św. Jana Chrzciciela. XIV-wieczna świątynia (pierwotnie mieścił się tu drewniany kościół z XIV w.), odbudowana ze zniszczeń wojennych w stylu gotyckim, była miejscem dziejowych wydarzeń, m.in. proklamacji Konstytucji 3 maja. Pośrodku Rynku Starego Miasta, otoczonego kolorowymi, ozdobnymi kamienicami, stoi na marmurowym cokole jeden z symboli Warszawy – Syrenka (autorstwa Konstantego Hegla). Można tu spotkać kataryniarza z przynoszącą szczęście papugą. Przy rynku mieszczą się dwa interesujące muzea: Muzeum Historyczne oraz Muzeum Literatury. Północno-wschodni narożnik skrywa jedno z najbardziej atrakcyjnych miejsc na Starym Mieście – Kamienne Schodki, którymi można zejść w dół wiślanej skarpy na dawne podgrodzie. Ulice Zapiecek i Piekarska prowadzą do staromiejskich murów obronnych, przy których są dwa pomniki poświęcone bohaterskim obrońcom Warszawy: potężna statua Jana Kilińskiego oraz niepozorna figurka w zbyt dużym hełmie – pomnik Małego Powstańca. Linia murów obronnych prowadzi do Barbakanu, potężnej budowli chroniącej bramę miejską.

Przy głównej ulicy Nowego Miasta – Freta- znajdują się dwa wyjątkowe kościoły: gotycki św. Jacka i barokowy Ducha Świętego, oraz ciekawe muzea: Muzeum Azji i Pacyfiku, prezentujące kolekcję eksponatów z Dalekiego Wschodu, i Muzeum Marii Skłodow-skiej-Curie, mieszczące się w domu narodzenia noblistki. Przy rozległym Rynku Nowego Miasta
stoją zrekonstruowane kamienice – są niższe i łagodniejsze niż staromiejskie, co oddaje charakter dawnej uboższej, rzemieślniczej dzielnicy. Nad placem góruje biała sylwetka kościoła Sakramentek, ufundowanego przez królową Marysieńkę jako wotum dziękczynne za zwycięstwo pod Wiedniem.

Obiektem wartym szczególnej uwagi jest Cytadela Warszawska – to jedyny z najstarszych zabytków Żoliborza. Wzniesiono ją na polecenie cara Rosji w latach 1832-1836. Prawdopodobnie głównym powodem budowy gigantycznego kompleksu umocnień nie była potrzeba obrony w ciągu ewentualnego konfliktu międzynarodowego, ale kontrola i demonstracja siły wobec mieszkańców Warszawy. W połowie XIX w. w twierdzy stacjonował kilkutysięczny garnizon, na wyposażeniu którego wybierało się kilkaset armat. Cytadela pełniła również funkcję więzienia (kazamaty na niemal 3000 osób) i miejsca egzekucji. Warto zobaczyć otaczający twierdzę mur Carnota z wąskimi oknami strzelniczymi, południową kaponierę przy skrzyżowaniu ul. Krajewskiego z Wybrzeżem Gdyńskim, Bramę Straceń oraz martyrologiczne Muzeum X Pawilonu. Zwiedzanie Muzeum X Pawilonu Cytadeli, który dawniej stanowił centralne więzienie śledcze dla więźniów politycznych, jest bezpłatne.

Warszawskie Metro

Od października 2008 r. mieszkańcy Warszawy mogą się cieszyć z ukończenia pierwszej linii stołecznego metra. Prace nad budową podziemnej kolei trwały 25 lat. Obecnie trasa łączy odległe o ponad 20 km Kabaty i Bielany.

Pasażerowie podróżujący po stolicy metrem mogą w szybki i ekonomiczny sposób dojść do ważnych punków na planie miasta. Wyruszając spod Pałacu Kultury i Nauki można w kilka minut dojechać do bardzo popularnego parku Pole Mokotowskie czy też obrać przeciwny kierunek i wyjść na stacji Ratusz-Arsenał, skąd tylko krótki spacer dzieli pasażerów od Starego Miasta. W 2008 r. na międzynarodowej konferencji Metrorail w Kopenhadze stacja metra na placu Wilsona została uznana za najładniejszą na świecie. Stacja jest nakryta unikatową kopułą w kształcie elipsy. Konstrukcja tłumi hałas i rozświetla peron różnymi kolorami w zależności od pory dnia.

Nałęczowska Kolej Dojazdowa

W Nałęczowie oprócz wypoczynku w swym kurorcie można w czasie letnim skorzystać z dodatkowej atrakcji, którą jest przejazd zachowanym fragmentem dawnej kolejki cukrowniczej na odcinku Nałęczów Wąskotorowy–Karczmiska.

Pociąg prowadzi lokomotywa spalinowa. Trasa prowadzi przez wzgórza i wąwozy lessowe, a po drodze mija plantacje tytoniu i chmielu. W Karczmiskach w trakcie prawie dwugodzinnego postoju na leśnej polanie organizowane jest ognisko (kiełbaski należy zabrać ze sobą lub kupić w wagonie barowym). Warto też zwiedzić Izbę Pamięci Kolejowej, w jakiej zgromadzono: stare bilety, czapki kolejowe, lampy, akcesoria torowe, zabytkową centralę ręczną itp. Ponadto przez cały rok można zamawiać pociągi dla grup zorganizowanych z Karczmisk do Nałęczowa, Opola Lubelskiego, Polanówki i Poniatowej. Do wyboru skład turystyczny (wagony letnie i kryte) lub historyczny (wagony towarowe). Dodatkową atrakcją są fotostopy na życzenie zamawiającego. Jest także możliwość zorganizowania cateringu.

Lecznicze właściwości nałęczowskich źródeł zaczęto wykorzystywać pod koniec XVIII w. Niedługo potem w miejscowości zaczęli się pojawiać pierwsi kuracjusze. Okres powstania listopadowego zatrzymał rozwój uzdrowiska, które na kilkadziesiąt lat zostało niemal zupełnie zapomniane. Ponowne ożywienie nastąpiło po odkryciu Nałęczowa przez Fortunata Nowickiego w 1863 r., który dostrzegł zalety położenia miejscowości i potencjał tutejszych wód. Wybudował tu nowoczesny zakład hydropatyczny. Do wzrostu popularności uzdrowiska przyczynili się licznie odwiedzający je artyści i literaci: Henryk Sienkiewicz, Ignacy Paderewski, Zofia Nałkowska, a przede wszystkim Bolesław Prus i Stefan Żeromski.

Sercem Nałęczowa jest park zdrojowy. Jego centralne miejsce zajmuje staw, na jakim w letnie upalne niedziele tłoczą się łódki leniwie sunące po wodzie. Tuż obok znajduje się sanatorium oraz pijalnia wód z palmiarnią. W południowej części parku stoi pałac mieszczący na parterze Muzeum Bolesława Prusa, który przez 28 lat co roku odwiedzał Nałęczów. Mawiał, że pracowniki byliby lepsi, gdyby choć raz do roku mogli tu przyjechać. W sąsiedztwie pałacu postawiono pomnik pisarza. Park urozmaicono wieloma interesującymi pawilonami, z których większość pełni funkcje uzdrowiskowe i zapewnia zabiegi regenerujące. Są tu termy pałacowe, Stare Łazienki, Domek Gotycki czy Domek Grecki.

Opuszczając park przez Bramę Północną, wydaje się na wprost wylotu ulicy Żeromskiego. Uwagę zwracają dwie piękne wille położone po obu stronach ulicy. Po prostej stronie znajduje się willa „Podgórze” wyglądem przywodząca na myśl szwajcarskie kurorty i uważana za jedną z najwyższych w Nałęczowie. W stojącej naprzeciwko willi „Oktawii” Żeromski poznał swoją żonę, a także przez określony czas mieszkał. Kilkadziesiąt metrów dalej znajduje się „Chata”, czyli dom pisarza, pełniący obecnie funkcję muzeum. Willa powstała według projektu Jana Kaszczyc-Witkiewicza – wuja Witkacego. Tuż obok można zobaczyć mauzoleum zmarłego na gruźlicę syna Stefana Żeromskiego – Adama.

Kolej Bystrzycka

Za jedną z najciekawszych linii kolejowych w Polsce ze względu na perfekcyjne wkomponowanie obiektów inżynierskich w krajobraz oraz wspaniałe widoki uznaje się nieczynną już Kolej Doliny Bystrzycy, pochodzącą z początku XX w. Od kilku lat linia ta zajmuje się powodzeniem wśród miłośników drezyn.

Sowiogórskie Bractwo Kolejowe organizuje na zamówienie przejazdy dla grup (integracyjne, rodzinne, specjalne itd.) drezynami ręcznymi i spalinowymi na jednym z dwóch odcinków (dolnym: Świdnica-Kraszowi-ce-Zagórze Śląskie o długości 10,5 km, lub górnym: Niedźwiedzice-Jedlinka o długości 4,6 km). Podział na odcinki wynika z braku ok. 90 m toru w miejscowości Niedźwiedzice pomiędzy stacjami Zagórze Śląskie i Jugowice. Z przejazdu na dolnym odcinku może także skorzystać 10 osób (drezyna spalinowa i ręczna), i na górnym odcinku – 7 osób. Ponadto istnieje możliwość rozegrania zawodów w jeździe drezyną na czas.

Linia zasługuje na uwagę na całej długości ze względu na wspaniałe obiekty inżynieryjne (ponad 20 wiaduktów i mostów) oraz ostre łuki i głębokie doliny. Linia ma początek na stacji Świdnica-Przedmieście. Do stacji Bystrzyca Górna biegnie po bardzo ostrym łuku, przecinając skłon Sudeckiego Uskoku Brzeżnego. Za Bystrzycą Górną tor poprowadzono wysoko nad doliną Bystrzycy, budując w Lubachowie najdłuższy most na linii (prawie 144 m). Za Lubachowem linia pokonuje liczne dolinki dopływów Bystrzycy, składając się na wysokość ponad 30-40 m nad dno doliny (przy spadku nawet ok. 20%). Następnie szlak, po minięciu zapory wodnej w Lubachowie, łagodnym łukiem omija zbocze góry Grodno ze słynnym średniowiecznym zamczyskiem. Prawdopodobnie zbudował je Bolko I jako twierdzę obronną przed Czechami (przełom XIII i XIV w.). W 1392 r. i tak trafiło w ich ręce, a potem stawało się gniazdem rozbójników. Zniszczona przez Szwedów twierdza została zniszczona po wojnie trzydziestoletniej. Dziś jest majestatyczną ruiną, z niewielką ekspozycją w środku. Bramy pilnują dwa sgraffitowe gryfy. Wieża jest świetnym punktem widokowym na pofałdowany i zalesiony krajobraz. Za stacją Zagórze Śląskie znajduje się najgłębszy na linii przekop, na górze którego wybudowano oryginalny wiadukt drogowy. Wreszcie linia dociera do stacji Jugowice, na której od kilku lat organizowane są zawody drezynowe. Za Jugowicami warto zwrócić uwagę na most o wysokości ponad 100 m mający 10 przęseł.

Za mostem znajduje się owiane legendą miejsce zwane Erlenbusch, w którym że w ciągu międzywojennym znajdywał się przystanek osobowy obsługujący pobliską osadę (zlikwidowany w 1925 r.), i w okresie II wojny światowej dwutorowa bocznica kolejowa związana z filią obozu pracy Gross-Rosen, którego więźniowie budowali słynny hitlerowski kompleks„Riese” w Walimiu. Bocznica miała bramy, rampę i plac przeładunkowy. Po wojnie została rozebrana.

Dalej, po licznych zakrętach i pokonaniu zbocza Masywu Włodarza, linia biegnie przez duży most, a potem przez głęboki wykop dociera do stacji Jedlina Dolna, za którą pokonuje zbocze Obniżenia Górnej Bystrzycy, trzy małe mosty i wreszcie szerokim łukiem zmienia kierunek o 180 stopni, docierając do stacji końcowej Jedlina-Zdrój.

Nieopodal Jedliny-Zdroju można spotkać na najbardziej tajemnicze miejsce w Górach Sowich – niezwykłą sieć sztolni wykutych przez Niemców (a w zasadzie przez więźniów obozów koncentracyjnych) w ramach projektu „Riese” („Olbrzym”). Ich przeznaczenie do dzisiaj nie zostało wyjaśnione – mogły się tu znajdować podziemne fabryki zbrojeniowe albo sztab Hitlera. Część kompleksu jest udostępniona do zwiedzania. Główny cel to zespół Tajemnicze Podziemne Miasto Głuszyca – kompleks Osówka. Trasa turystyczna wiedzie wewnątrz góry, są tu też urządzenia naziemne. Niedaleko jest zespół sztolni w Walimiu, również udostępniony do zwiedzania. Podziemia zwiedza się z przewodnikiem, grupy wpuszczane są co godzinę lub częściej. W Osowce udostępnia się też trasy specjalne (po rezerwacji). Niezbędna jest ciepła odzież.

Od 2002 r. linią kolejową opiekuje się stowarzyszenie Sowiogórskie Bractwo Kolejowe, organizując od 2003 r. w lipcu na stacji w Jugowicach cykliczne Mistrzostwa Polski w Drezynowaniu (Push-Pull Party), w ramach których składają się jazdy drezyną ręczną na czas, jazdy rekreacyjne drezynami motorowymi na odcinku 7 km (Jugowice-Jedlinka), wystawy eksponatów i pamiątek kolejowych w dawnej poczekalni.