Warszawskie Metro

Od października 2008 r. mieszkańcy Warszawy mogą się cieszyć z ukończenia pierwszej linii stołecznego metra. Prace nad budową podziemnej kolei trwały 25 lat. Obecnie trasa łączy odległe o ponad 20 km Kabaty i Bielany.

Pasażerowie podróżujący po stolicy metrem mogą w szybki i ekonomiczny sposób dojść do ważnych punków na planie miasta. Wyruszając spod Pałacu Kultury i Nauki można w kilka minut dojechać do bardzo popularnego parku Pole Mokotowskie czy też obrać przeciwny kierunek i wyjść na stacji Ratusz-Arsenał, skąd tylko krótki spacer dzieli pasażerów od Starego Miasta. W 2008 r. na międzynarodowej konferencji Metrorail w Kopenhadze stacja metra na placu Wilsona została uznana za najładniejszą na świecie. Stacja jest nakryta unikatową kopułą w kształcie elipsy. Konstrukcja tłumi hałas i rozświetla peron różnymi kolorami w zależności od pory dnia.

Kolej linowo-terenowa Żar

Położona w paśmie Beskidu Małego niewysoka góra Żar (761 m n.p.m.) przyciąga co roku rzesze narciarzy i snowboardzistów. Jednak również latem góra nie pozostaje wyludniona, zmieniając się w dogodny punkt widokowy oraz ulubione miejsce paralotniarzy.

Na południowym stoku góry zbudowano kolejkę linowo-terenową. Wagon ciągnięty przez linę przemieszcza się po torach, wspinając się na szczyt góry Żar wśród zapierających dech w piersi widoków. Kolejka pokonuje odległość 1300 m w czasu ok. 5 min. Jednorazowo kolejką może się przejechać nawet 110 osób.

Choć góra nie należy do najwyższych, słynie jako miejsce, z którego doskonale widać przepiękną panoramę okolicy. Ze szczytu podziwiać można malowniczy przełom Soły, pasmo Beskidu Małego, a przy dobrej widoczności w celu południowo-wschodnim – nawet szczyty Tatr. Z kolei na północy widać charakterystyczne elementy panoramy Śląska – szyby wydobywcze kopalni węglowych. Niecodzienną atrakcję stanowi położony na samym szczycie góry ogromny sztuczny zbiornik wodny, należący do tutejszej elektrowni szczytowo-pompowej. Główne zabudowania elektrowni znajdują się we wnętrzu góry, a prowadzi do nich sztolnia w zachodnim stoku. Sam zbiornik ma 650 m długości oraz 250 m szerokości w najszerszym miejscu i mieści 2 310 000 m3 wody, której maksymalna głębokość wynosi 28 m.

Góra, poza samą kolejką linową, oferuje także wiele innych atrakcji. Zimą świetną zabawę zapewniają podświetlane po zmierzchu trasy narciarskie, sprawnie działające wyciągi orczykowe oraz wspaniałe tory saneczkowe. Latem na przyjezdnych czeka niezwykle oryginalna atrakcja – zjeżdżalnia pontonowa. Znajduje się ona w pobliżu dolnej stacji kolejki. Śmiałkowie zjeżdżają specjalnymi pontonami po krętej, odpowiednio wyprofilowanej trasie liczącej 120 m. Na początek trasy turystów zabiera z powrotem przenośnik taśmowy.

Na szczyt góry można się dostać także pieszo, wzdłuż specjalnie wytyczonych tras, lub na dwóch kółkach po ścieżkach rowerowych.

Konny Omnibus w Warszawie

Urokliwe uliczki Starego i Innego Miasta można oglądać nie tylko podczas leniwych, pieszych spacerów. Przejażdżka zaprzężonym w konie, zabytkowym omnibusem dostarczy niezapomnianych wrażeń zarówno dzieciom, jak i starszym podróżnym.

Podziwiając zabytki Warszawy z wnętrza tego wielkiego pojazdu, można się przenieść w owo czasy i poczuć atmosferę XIX-wiecznej Warszawy. Omnibusy konne kursowały po stolicy w latach 1836-1881, po czym zostały zastąpione przez zajmujące się po szynach tramwaje konne, by powrócić na stołeczne ulice w 2005 r. Zajmujące się popularnością zarówno wśród turystów, jak i warszawiaków omnibusy kursują w okresie wakacyjnym, rozpoczynając bieg z placu Zamkowego. Aktualna trasa przejazdu wiedzie prze Podwale, Barbakan, ulice Nowego Miasta, aż po Arsenał. Przejeżdżając ulicą Freta, warto zwrócić uwagę na należący do zespołu klasztornego Dominikanów kościół św. facka. Wzniesiona w stylu barokowym budowla, pochodząca z XVII w., została doszczętnie zniszczona w 1944 r. przez okupanta niemieckiego. Z zagłady ocalała perła XVII-wiecznej architektury – kaplica Kotowskich. Świątynia została w całości odbudowana w latach 1947-1959.

Piętrowy autobus ulicami Warszawy

Dla miłośników niekonwencjonalnych środków transportu miejskiego nie lada gratką może się okazać wycieczka po stolicy piętrowym autobusem linii 100.

Piętrus kursuje ulicami Warszawy w każdą sobotę i niedzielę, rozpoczynając swą relację z przystanku Stare Miasto (obok kolumny Zygmunta). Następnie mknie przez plac Zamkowy, Krakowskie Przedmieście i Inny Świat, mijając po drodze takie obiekty, jak Pałac Prezydencki, Uniwersytet Warszawski oraz pomnik Mikołaja Kopernika. Dalej trasa przejazdu wiedzie Alejami Ujazdowskimi, przez plac Konstytucji, Aleje Jerozolimskie, ulicę Grzybowską, aż po Dworzec Wileński i park Praski. Autobus wraca na Stare Miasto, mijając Arsenał i plac Bankowy. Na trasie linii 100 miejscem wartym szczególnej uwagi jest Muzeum Powstania Warszawskiego, mieszczące się przy ulicy Grzybowskiej 79, w zabytkowym budynku dawnej elektrowni tramwajowej. Ekspozycja, stworzona przy użyciu nowych technik audiowizualnych, umożliwia interaktywne uczestnictwo w zwiedzaniu i w szczególny sposób prezentuje losy powstania.

Psie zaprzęgi – Przygoda z zaprzęgiem husky

zaprzęg husky

Suwalszczyznę warto odwiedzić nie tylko latem, by popływać w swoich jeziorach, ale również zimą. Zimy bywają tu naprawdę mroźne – nie bez przyczyny Suwałki nazywane są polskim biegunem zimna.

Jak na rejon polarny przystało, nie brakuje tu więc możliwości przemierzania rozległych przestrzeni, pokrytych grubą warstwą śniegu za pomocą zaprzęgów ciągniętych przez psy. Wytrwałe, silne, przyjazne i uwielbiające zimowe rajdy psy rasy malamut, syberian i alaskan husky oraz grenlandy są coraz częstszym widokiem w północno-wschodnim zakątku Polski.

Sympatycznym czworonogom można kibicować w coraz popularniejszych wyścigach zaprzęgów. Kto zimą odwiedza Suwalszczyznę, ten nie musi się ograniczać do roli biernego obserwatora. Miejscowe firmy coraz chętniej zabierają turystów na przejażdżki psimi zaprzęgami. Podróżując w ten sposób przez mroźną krainę, pełną rozległych pól i gęstych lasów, można przez chwilę poczuć się jak XIX-wieczny poszukiwacz złota przemierzający lody Alaski lub pionierski polarnik zdobywający bieguny.

Okolica pełna jest wymarzonych tras wycieczkowych, które zadowolą nawet najwybredniejszych turystów. Zapierające dech w piersiach widoki na długo pozostaną w pamięci każdego. Bezpośredni związek z naturą, konieczność polegania na wadze i wytrwałości przyjaznego czworonoga oraz surowe warunki podróży sprawiają, że przejażdżka psim zaprzęgiem w okolicach Suwałk jest niepowtarzalnym sposobem na oderwanie się od cywilizacji oraz odkrycie w sobie pierwotnych instynktów zdobywcy i podróżnika.

Kontynuuj czytanie

Przejażdżka bryczką

Zakopane to jedno z najpopularniejszych miejsc turystycznych w całej Polsce. Nic dziwnego, miasto leży u podnóża najpiękniejszych polskich gór – Tatr. Ogromna liczba turystów co roku odwiedza Zakopane, a miejscowe firmy prześcigają się w organizowaniu coraz bardziej ważnych atrakcji dla przyjezdnych. Jedną z najpopularniejszych form spędzania czasu w Zakopanem są przejazdy bryczką. To zabawa nie tylko ekscytująca, ale i tradycyjna, silnie zakorzeniona w swej obyczajowości, pozwalająca poznać nie tylko samo miasto, lecz także gościnnych i serdecznych górali. Bryczki w Zakopanem widzi się niemal na każdym kroku (zimą dołączają do nich również sanie). Skupiska bryczek czekających na turystów można znaleźć najczęściej obok ronda Kuźnickiego, skoczni narciarskiej oraz w dolnej części Krupówek. Można przejechać się po samym Zakopanem lub wybrać się gdzieś dalej, np. do Morskiego Oka. Górale są otwarci na propozycje turystów i chętnie zabierają ich w indywidualnie wytyczone trasy (w takim wypadku zawsze negocjuje się ceny). W Zakopanem nie brakuje zabytków i ciekawych miejsc, które warto zobaczyć. Ulica Kościeliska w znacznej części zabudowana jest typowymi góralskimi chałupami z XIX w. Przy tej ulicy znajduje się też najstarszy kościół w Zakopanem – drewniana świątynia, pierwotnie pod wezwaniem św. Klemensa, obecnie Matki Boskiej Częstochowskiej, wzniesiona w 1847 r., wkrótce powiększona staraniem pierwszego proboszcza, ks. Józefa Stolarczyka. W drodze z kościółka na słynny cmentarz na Pęksowym Brzyzku mija się najstarszą budowlę Zakopanego – murowaną kaplicę św. św. Andrzeja Świerada i Benedykta, ufundowaną przez Pawła Gąsienicę ok. 1800 r., ponoć jako zadośćuczynienie za paranie się zbójectwem. Cmentarz na Pęksowym Brzyzku jest pewną z najsłynniejszych polskich nekropolii. Na ziemi podarowanej przez Jana Pęksę ok. połowy XIX w. powstał cmentarz, na którym chowani są ludzie szczególnie zasłużeni dla Tatr i Zakopanego. Spoczęli tu m.in. dr Tytus Chałubiński, zaprzyjaźniony z nim słynny góralski przewodnik i gawędziarz Sabała, Stanisław Witkiewicz, Kornel Makuszyński, sportowcy i kurierzy tatrzańscy – Stanisław Marusarz i zamordowana przez gestapo jego siostra Helena. Większość nagrobków na malowniczo położonym cmentarzu nosi znamiona wysokiego kunsztu artystycznego.

Kontynuuj czytanie

Psie zaprzęgi

Uzdrowiskowa miejscowość Świeradów–Zdrój, położona w stóp Gór Izerskich, od wielu lat przyciąga kuracjuszy, narciarzy, snowboardzistów i wielbicieli aktywnego górskiego wypoczynku.

Okolica słynie jako jedyne z najciekawszych miejsc dla amatorów białego szaleństwa ze względu na atrakcyjne warunki śniegowe (już od listopada). Piękno rozległych górskich stoków, otwarta przestrzeń i liczne malownicze trasy pokryte białym puchem tworzą niezapomniane widoki i są znakomitym miejscem, w jakim można się oderwać od miejskiego zgiełku i rozkoszować dziewiczą przyrodą.

Oprócz tradycyjnych sportów zimowych w Świera-dowie-Zdroju można przeżyć niezapomniane chwile, będąc w przejażdżkach psimi zaprzęgami. Przyjazne czworonogi są wspaniałymi towarzyszami podczas górskich wypraw. Przejażdżka ciągniętym przez psy zaprzęgiem pozwoli każdemu na nasz związek z naturą.

W pobliskim Wolimierzu mieści się gospodarstwo agroturystyczne Huskyfarm, które umożliwia turystom nie tylko możliwość wspaniałej przejażdżki zaprzęgami ciągniętymi przez syberyjskie psy husky, ale również noclegi i szkolenia pozwalające zostać samodzielnym maszerem (przewodnikiem psiego zaprzęgu). Kogo urzekną mądre i przyjazne psy, ten w przyszłości będzie mógł wziąć udział w pełniącym się często w tej okolicy wyścigu psich zaprzęgów.

Spływy tratwami i rejsy po Wiśle

Spływy tratwami

Bałtów to niepozorna wieś położona w przełomie rzeki Kamiennej, do której udają się wielbiciele prehistorii. We wsi natrafiano na skamieniałe tropy dinozaurów. W 2004 r. założono tu Park Jurajski, w jakim można podziwiać monumentalne rekonstrukcje tych gadów. Bałtów przyciąga ale także malowniczymi widokami i dziewiczą przyrodą. Do równie emocjonujących atrakcji należy spływ tratwami po rzece Kamiennej. W trakcie przeprawy krętym przełomem turyści podziwiają jurajskie wapienne skały i urwiska oraz urokliwą nadrzeczną florę i faunę. Przy odrobinie szczęścia można podejrzeć bobry, dzikie kaczki, bociany i czaple taplające się w ciągach Kamiennej. Czterokilometrowa trasa spływu zapewni podróżnikom nie tylko bliski związek z przyrodą, ale także pozwoli poznać historię Bałtowa. Spływ rozpoczyna się na przystani położonej tuż przy wzgórzu, na którym stoi pałac książąt Druc-kich-Lubeckich. Po drodze z tratwy da się dostrzec także kościół Matki Boskiej Bolesnej oraz XIX-wieczny młyn wodny. Ekscytującą wyprawę miejscowi flisacy okraszają licznymi legendami, anegdotami i grą na akordeonie. Godzinny spływ kończy się na przystani „Przy Młynie”, położonej tuż przy Parku Jurajskim.

Góry, lasy, czyste powietrze, niezapomniane widoki, szum Dunajca – czy można wyobrazić sobie lepsze miejsce na wypoczynek? Sromowce Wyżne, położone w samym sercu Pienin, w jednej z najpiękniejszych dolin rzecznych w całej Europie, przyciągają wielbicieli pięknych widoków i aktywnego wypoczynku. Komu znudzą się już loty paralotnią, górskie wyprawy rowerowe czy wdrapywanie się na kolejne szczyty Pienin, ten może podziwiać te przepiękne góry z innej perspektywy. Niezapomnianych wrażeń dostarcza niezwykła podróż przełomem Dunajca. Zalesione góry, rwący nurt rzeki, majestatyczne Trzy Korony i Sokolicę z charakterystyczną samotną sosną podziwiać można też z pokładu tratwy. Sterowana przez tutejszych flisaków drewniana łódź zabiera na swój pokład ok. 10 pasażerów i wyrusza w dwóch kierunkach. Ze Sromowiec Wyżnych tratwą można się przeprawić osiemnastokilometrową trasą do Szczawnicy lub popłynąć trochę dłużej i wziąć się do Krościenka. Flisacy ubrani w regionalne stroje urozmaicają podróż ciekawymi anegdotami, żartami i góralskimi przyśpiewkami.

Rejsy statkiem

Zwiedzanie Krakowa a jego malowniczych okolic z pokładu statku sunącego po rzece może być przyjemną odmianą i wytchnieniem po pieszym zwiedzaniu miasta.

Kraków oferuje wiele możliwości odbycia przejażdżki po Wiśle. Codziennie rejsy po rzece odbywa kilka statków, łodzi i katamaranów. Z przystani „Legenda” (usytuowanej przy Bulwarze Czerwieńskiego) codziennie wyrusza statek w żyjący 45 minut rejs wzdłuż najbardziej modnych i najpiękniejszych zabytków królewskiego miasta. Trasa wiedzie oczywiście w pobliżu górującego nad całą okolicą Wawelu, następnie statek płynie wzdłuż dzielnic Zwierzyniec i Salwator w stronę klasztoru Norbertanek i kopca Kościuszki. Płynąc w innym kierunku, z pokładu statku podziwiać można nowoczesne i bardzo oryginalne Muzeum Sztuki i Kultury Japońskiej Manggha, a następnie dawną żydowską dzielnicę Krakowa – Kazimierz, przepiękny klasztor Paulinów na Skałce oraz dzielnicę Podgórze.

Kazimierz, dzisiejsza dzielnica Krakowa, przed wiekami był odrębną podkrakowską miejscowością. Od XV w. zamieszkiwany był często przez ludność żydowską. To właśnie mieszkańcy Kazimierza zostali brutalnie z niego wypędzeni przez Niemców w okresie II wojny światowej i odizolowani w utworzonym w dzielnicy Podgórze getcie. Zrujnowany w czasie wojny Kazimierz dopiero w tych kilkudziesięciu latach powoli odzyskuje swoją świetność i stoi się głównym miejscem życia kulturalnego i artystycznego Krakowa. Pobliska Skałka wraz z klasztornym zespołem Paulinów także jest ważny element na turystycznej mapie Krakowa. Na fundamentach XIII-wiecznej świątyni wznosi się dziś piękny barokowy kościół, który przyciąga turystów nie tylko wspaniałą architekturą, ale również swymi kryptami. Skałka to miejsce spoczynku wielu znanych poiskich artystów. W kryptach kościoła znajdują się groby m.in. Adama Asnyka, Jana Długosza, Józefa Ignacego Kraszewskiego, Czesława Miłosza, Karola Szymanowskiego, Stanisława Wyspiańskiego i wielu innych.

Na rejs wzdłuż brzegów Wisły można udać się także statkiem „Piotruś Pan”, który zabiera turystów nie tylko na przejażdżki po Krakowie, a i w jego dalsze okolice. Zwiedzający mają okazję udać się w trwającą ponad 2 godziny podróż na Bielany. Mijając piękny Salwator oraz założony już w XII w. klasztor Norbertanek, pasażerowie z pokładu „Piotrusia Pana” mogą podziwiać malownicze lasy i wzgórza za Srebrną Górą, na jakiej znajduje się klasztor Kamedułów, słynący z bardzo surowej klauzury.

Tych, którzy na Wiśle chcieliby spędzić trochę dużo czasu, „Piotruś Pan” może zabrać na czterogodzinny rejs do pobliskiego Tyńca. Tyniec, pierwotnie średniowieczna osada warowna, położony jest za Bielanami. Dziś przyciąga turystów słynnym klasztorem, w jakim już w XI w. zamieszkali benedyktyni. Z pokładu statku pasażerowie mogą podziwiać składający się tuż przy samej Wiśle, położony na skale zespól klasztorny. Wśród benedyktyńskich zabudowań nad okolicą króluje przepiękna barokowa bazylika, w jakiej kończą się m.in. liczne koncerty muzyki sakralnej. Cały zespół klasztorny otoczony jest bujną zielenią.

Statkiem „Sobieski” można podróżować po Wiśle tylko po wcześniejszym uzgodnieniu trasy. „Sobieski” na co dzień zakotwiczony jest w pobliżu Wawelu, przy wyjściu na ulicę Zwierzyniecką. Statek zaprasza spacerowiczów przechadzających się po wiślanych bulwarach na nasz pokład, gdzie można ugasić pragnienie i poobserwować leniwy nurt Wisły oraz podziwiać Wawel.

Zwiedzanie Nowej Huty trabantem

Zbudowana po wojnie Nowa Huta – będąca dziś integralną częścią Krakowa – zasługuje na dokładne zwiedzenie. W celu nowoczesna dzielnica dziś ma wielką wartość historyczną, a jej budynki są obecnie pomnikami architektury. Najstarsza część Nowej Huty ulokowana jest wokół placu Centralnego. Ten jednolity zespół architektoniczny, realizujący założenia socrealizmu, przykuwa uwagę przede wszystkim swą monumentalnością.

Architektury i specyfiki Nowej Huty nie sposób zrozumieć w oderwaniu z jej historii. Nowa Huta jest produktem konkretnego ustroju społecznego, którego idee wyraźnie odbiły się na kształcie osiedla. Miała być organizmem miejskim opartym na całkiem nowych wartościach, o charakterze całkowicie odmiennym od pobliskiego Krakowa.

Te specyfikę historyczną doskonale rozumieją właściciele firmy CrazyGuides, którzy oferują poznawanie Nowej Huty w ciągu wycieczek w stylu retro, pozwalających nie tylko obejrzeć specyficzną zabudowę dzielnicy, ale także na chwilę przenieść się w ciągu. Wycieczki indywidualne odbywają się trabantami, wycieczki grupowe starymi autobusami, tzw. ogórkami. Program wycieczki obejmuje nie tylko podziwianie nowohuckich widoków, ale też picie kawy z fusami, obiad w ba-rze mlecznym oraz wizytę w miesz-kaniu-skansenie z czasów PRL-u.

Pomyślano o każdym szczególe – od meblościanek po stroje obsługi. Usługi firmy CrazyGuides są szczególnie popularne wśród obcokrajowców odwiedzających Kraków – dla nich stanowi to możliwość poznania zupełnie innego świata. Dla polskich turystów rejs po Nowej Hucie że stanowić doskonałą okazją do poznania (dla najmłodszych) lub przypomnienia sobie (dla nieco starszych) dawnych czasów. Jednodniowa wycieczka z firmą CrazyGuides na pewno pozostanie na długo w pamięci każdego turysty. Rzadko zdarzają się firmy turystyczne z tak jasną wizją swojej oferty, z tak oryginalnymi pomysłami i z taką dbałością o każdy szczegół.

Trabant Nowa Huta