Kolej Bystrzycka

Za jedną z najciekawszych linii kolejowych w Polsce ze względu na perfekcyjne wkomponowanie obiektów inżynierskich w krajobraz oraz wspaniałe widoki uznaje się nieczynną już Kolej Doliny Bystrzycy, pochodzącą z początku XX w. Od kilku lat linia ta zajmuje się powodzeniem wśród miłośników drezyn.

Sowiogórskie Bractwo Kolejowe organizuje na zamówienie przejazdy dla grup (integracyjne, rodzinne, specjalne itd.) drezynami ręcznymi i spalinowymi na jednym z dwóch odcinków (dolnym: Świdnica-Kraszowi-ce-Zagórze Śląskie o długości 10,5 km, lub górnym: Niedźwiedzice-Jedlinka o długości 4,6 km). Podział na odcinki wynika z braku ok. 90 m toru w miejscowości Niedźwiedzice pomiędzy stacjami Zagórze Śląskie i Jugowice. Z przejazdu na dolnym odcinku może także skorzystać 10 osób (drezyna spalinowa i ręczna), i na górnym odcinku – 7 osób. Ponadto istnieje możliwość rozegrania zawodów w jeździe drezyną na czas.

Linia zasługuje na uwagę na całej długości ze względu na wspaniałe obiekty inżynieryjne (ponad 20 wiaduktów i mostów) oraz ostre łuki i głębokie doliny. Linia ma początek na stacji Świdnica-Przedmieście. Do stacji Bystrzyca Górna biegnie po bardzo ostrym łuku, przecinając skłon Sudeckiego Uskoku Brzeżnego. Za Bystrzycą Górną tor poprowadzono wysoko nad doliną Bystrzycy, budując w Lubachowie najdłuższy most na linii (prawie 144 m). Za Lubachowem linia pokonuje liczne dolinki dopływów Bystrzycy, składając się na wysokość ponad 30-40 m nad dno doliny (przy spadku nawet ok. 20%). Następnie szlak, po minięciu zapory wodnej w Lubachowie, łagodnym łukiem omija zbocze góry Grodno ze słynnym średniowiecznym zamczyskiem. Prawdopodobnie zbudował je Bolko I jako twierdzę obronną przed Czechami (przełom XIII i XIV w.). W 1392 r. i tak trafiło w ich ręce, a potem stawało się gniazdem rozbójników. Zniszczona przez Szwedów twierdza została zniszczona po wojnie trzydziestoletniej. Dziś jest majestatyczną ruiną, z niewielką ekspozycją w środku. Bramy pilnują dwa sgraffitowe gryfy. Wieża jest świetnym punktem widokowym na pofałdowany i zalesiony krajobraz. Za stacją Zagórze Śląskie znajduje się najgłębszy na linii przekop, na górze którego wybudowano oryginalny wiadukt drogowy. Wreszcie linia dociera do stacji Jugowice, na której od kilku lat organizowane są zawody drezynowe. Za Jugowicami warto zwrócić uwagę na most o wysokości ponad 100 m mający 10 przęseł.

Za mostem znajduje się owiane legendą miejsce zwane Erlenbusch, w którym że w ciągu międzywojennym znajdywał się przystanek osobowy obsługujący pobliską osadę (zlikwidowany w 1925 r.), i w okresie II wojny światowej dwutorowa bocznica kolejowa związana z filią obozu pracy Gross-Rosen, którego więźniowie budowali słynny hitlerowski kompleks„Riese” w Walimiu. Bocznica miała bramy, rampę i plac przeładunkowy. Po wojnie została rozebrana.

Dalej, po licznych zakrętach i pokonaniu zbocza Masywu Włodarza, linia biegnie przez duży most, a potem przez głęboki wykop dociera do stacji Jedlina Dolna, za którą pokonuje zbocze Obniżenia Górnej Bystrzycy, trzy małe mosty i wreszcie szerokim łukiem zmienia kierunek o 180 stopni, docierając do stacji końcowej Jedlina-Zdrój.

Nieopodal Jedliny-Zdroju można spotkać na najbardziej tajemnicze miejsce w Górach Sowich – niezwykłą sieć sztolni wykutych przez Niemców (a w zasadzie przez więźniów obozów koncentracyjnych) w ramach projektu „Riese” („Olbrzym”). Ich przeznaczenie do dzisiaj nie zostało wyjaśnione – mogły się tu znajdować podziemne fabryki zbrojeniowe albo sztab Hitlera. Część kompleksu jest udostępniona do zwiedzania. Główny cel to zespół Tajemnicze Podziemne Miasto Głuszyca – kompleks Osówka. Trasa turystyczna wiedzie wewnątrz góry, są tu też urządzenia naziemne. Niedaleko jest zespół sztolni w Walimiu, również udostępniony do zwiedzania. Podziemia zwiedza się z przewodnikiem, grupy wpuszczane są co godzinę lub częściej. W Osowce udostępnia się też trasy specjalne (po rezerwacji). Niezbędna jest ciepła odzież.

Od 2002 r. linią kolejową opiekuje się stowarzyszenie Sowiogórskie Bractwo Kolejowe, organizując od 2003 r. w lipcu na stacji w Jugowicach cykliczne Mistrzostwa Polski w Drezynowaniu (Push-Pull Party), w ramach których składają się jazdy drezyną ręczną na czas, jazdy rekreacyjne drezynami motorowymi na odcinku 7 km (Jugowice-Jedlinka), wystawy eksponatów i pamiątek kolejowych w dawnej poczekalni.

Rejsy białej floty we Wrocławiu

Wrocław – miasto malowniczych mostów i wysp, przecięte krętą, rozdzieloną na liczne odnogi Odrą – najlepiej poznawać z pokładu pasażerskiego statku. W stolicy Dolnego Śląska oferta rejsów turystycznych po Odrze jest bardzo bogata. Trasy kursów dobrano tak, by z pokładu turyści mogli obejrzeć najważniejsze zabytki architektoniczne tego cudownego miasta. Na przestrzeni wieków Wrocław zwrócony był ciągle w stronę rzeki, dlatego też wzdłuż Odry ulokowanych jest znacznie najbardziej okazałych budowli.

Największą renomą cieszą się rejsy białej floty wyruszające z Przystani Zwierzynieckiej i Przystani Piaskowej. Turyści są do wyboru trzy różne statki płynące wzdłuż różniących się od siebie tras.

Statek „Goplana”, mogący pomieścić na swym pokładzie nawet 200 pasażerów, wypływa z Przystani Zwierzynieckiej, składając się obok śluzy Szczytniki i Wieży Ciśnień w stronę mostu Grunwaldzkiego. Następnie mija Muzeum Narodowe i płynie w okolice Ostrowa Tumskiego, by wreszcie sunąc pod mostami Zwierzynieckim i Szczytnickim, wrócić do przystani. Rejs „Goplaną” trwa ok. 75 min.

Nieco mniej czasu (ok. 50 min) zajmuje rejs „Kaczuszką”. Statek wypływa również z Przystani Zwierzynieckiej. Mijając mosty Zwierzyniecki i Szczytnicki, dociera do Bramy Przeciwpowodziowej z 1903 r„ po czym wraca do przystani. Statek może wziąć na swój pokład do 50 osób.

Z kolei z Przystani Piaskowej wyrusza statek „Rusałka”. Przepływa on obok Ostrowa Tumskiego i Muzeum Narodowego, następnie pod mostem Grunwaldzkim składa się w stronę Wieży Ciśnień i śluzy Szczytniki. Rejs trwa ok. 1 godz.

W trakcie rejsu po Odrze można podziwiać zarówno wspaniałe zabytki architektury miejskiej, jak i interesujące dzieła inżynierii wodnej, pozwalające mieszkańcom Wrocławia panować nad kapryśną Odrą.
Zbudowana w 1903 r. śluza Szczytniki jest pewnym z najciekawszych obiektów tego standardu w mieście pełnym śluz i jazów. Ceglana Wieża Ciśnień została wzniesiona w 2. połowie XIX w.

Wysoka na 40 m, do dziś dominuje w panoramie tej części miasta.

Ciekawym zabytkiem inżynierii jest również charakterystyczny most Grunwaldzki, zwany pierwotnie mostem Cesarskim, ponieważ jego otwarcie w 1910 r. uświetnił swoją obecnością sam cesarz Wilhelm II. Zawieszony nad rzeką most ma długość 112 m oraz 18 m szerokości.

Z pokładu statku niezwykle malowniczo wygląda zbudowany z charakterystycznej czerwonej cegły gmach Muzeum Narodowego. Budynek zaprojektowany w stylu neorenesansu niderlandzkiego wzniesiono pod koniec XIX w. Pierwotnie był on siedzibą dawnego Zarządu Prowincji Śląskiej. Od 1945 r. mieści się w nim muzeum. Gmach oczywiście warto podziwiać nie tylko z zewnątrz. Po odbytym rejsie trzeba koniecznie zapoznać się z bogatą ekspozycją muzeum, które gromadzi liczne zbiory sztuki śląskiej i europejskiej.

Szczególnie godny uwagi jest tak rejon miasta zwany Ostrowem Tumskim (nazwa wzięła się od licznych wysepek na rzece, kiedyś ostrowów, oraz tumu, czyli dawnego określenia katedry). To najstarsza część Wrocławia – zalążek dzisiejszej metropolii. Na tym miejscu już w VIII w. mieścił się warowny gród. Gdy w 1000 r. utworzono we Wrocławiu biskupstwo, powstał tutaj pierwszy wrocławski kościół. Obecnie na jego miejscu stoi górująca nad całą okolicą przepiękna katedra św. Jana Chrzciciela. Najstarsze elementy gotyckiej świątyni pochodzą z XIII w. Co ciekawe, jest obecne już czwarta świątynia w tym miejscu, odkąd ustanowiono biskupstwo. Najpierw powstało prezbiterium (początek budowy w 1244 r.), uważane za pierwszą prawdziwie gotycką budowlę na ziemiach polskich. Wieże pochodzą z XV-XVI w. W ciągu ostatniej wojny świątynia została poważnie uszkodzona, gdy wybuchła zgromadzona tu przez Niemców amunicja. Odbudowę ukończono w latach 50. Dostojne wnętrze to doskonały przykład gotyckiej harmonii. Przeniesiony z Lubina tryptyk „Zaśnięcie NMP” (ok. 1552) wołtarzu to przykład rzeźby ze szkoły Wita Stwosza. Za ołtarzem są trzy kaplice – gotycka Mariacka (1354-1361) oraz dwie barokowe. Tazprawej to słynna kaplica św. Elżbiety, wykonana przez włoskich mistrzów w latach 1680-1686. Z lewej znajduje się nieco młodsza kaplica Elektorska. Wieża katedralna w sezonie udostępniana jest jako punkt widokowy na miasto i masyw Ślęży na południu. Na galerię wjeżdża się windą. W kościele zobaczyć można również liczne oryginalne figury i elementy wyposażenia od najstarszych reliktów romańskich (głównie w niedostępnej krypcie) poprzez gotyckie po barokowe. Spośród romańskich szczególnym upodobaniem zajmuje się lew przy wejściu głównym do katedry. Zgodnie z podaniem jest on niezwykłe właściwości. Osoby poszukujące partnera życiowego powinny pogłaskać go w Poniedziałek Wielkanocny, co gwarantuje zmianę stanu cywilnego w czasu roku.

Unikatem architektonicznym jest wznoszący się tuż obok gotycki kościół św. Bartłomieja i Św. Krzyża. To naprawdę nie jeden, a dwa kościoły mieszczące się w jednym budynku, przedzielonym na dwie części sklepieniem – na górze znajduje sie kościół Św. Krzyża, i na dole św. Bartłomieja.

Po przeciwnej stronie mostu Tumskiego znajduje się wyspa Piasek – największa i najbardziej interesująca z licznych odrzańskich wysepek we Wrocławiu. Wśród zabudowy wyspy góruje kościół NMP z przełomu XIV i XV w. To zwalisty gotycki olbrzym, z korpusem niemal przerastającym wieżę. Zbudowany został na miejscu romańskiego poprzednika, po którym zachował się tympanon z ok. 1175 r. (w nawie południowej). Zniszczona w czasie ostatniej wojny świątynia została zrekonstruowana. Gotyckie ołtarze przeniesiono tu z innych kościołów regionu, które uległy zniszczeniu.

Warto też zwiedzić południowy brzeg Odry, gdzie znajduje się wrocławskie Stare Miasto. Centrum dzielnicy stanowi rynek z przepięknym XIII-wiecznym ratuszem i licznymi zabytkowymi kamieniczkami.

Ratusz – jeden z najlepszych w środkowej Europie -poszczycić się może najstarszym dzwonem zegarowym w Polsce z 1368 r.

To doskonały przykład gotyku i renesansu. Budowany był od 1327 do 1504 r. Od zewnątrz najbardziej kierują się w oczy renesansowa wieża (66 m) oraz ceramiczny szczyt wschodniej fasady. Tzw. astronomiczny zegar (ok. 1580) pokazuje m.in. fazy księżyca. Ściany zdobione są rozmaitymi rzeźbami, a może najbardziej znane to pachołek z piwem i mieszczka czekająca na niego z butem w ręce. Równie popularne są wnętrza, w jakich rezyduje Muzeum Miejskie. Zgromadzono tu pamiątki z dziejów miasta. Do najciekawszych pomieszczeń należą Hala Mieszczańska i Wielka Sala.

Wrocław – miasto 12 wysp i ponad 120 mostów, gotyckich kościołów i urokliwych kamienic – z pewnością na długo pozostanie w pamięci każdego turysty.

Paralotniarstwo we Wrocławiu

Szkoła Latania Paragliding prowadzona jest przez prawdziwych miłośników paralotniarstwa. Ośrodek ma więc w ofercie wszystko, co że być potrzebne początkującym i zaawansowanym lotnikom. Firma zajmuje się sprzedażą i wypożyczaniem sprzętu, organizacją kursów i paralotniarskich wyjazdów. Dla amatorów, którzy nie są jeszcze zdecydowani na szkolenie, a pragną zakosztować powietrznego dryfowania, przeznaczona jest oferta lotów tandemowych w parze z doświadczonym trenerem.

Firma organizuje zarówno starty za pomocą wyciągarki na lotnisku w podwrocławskich Mirosławicach, jak również loty z naturalnych startowisk w pobliskich górach. Profesjonalna obsługa, szeroka oferta i wspaniałe okoliczne krajobrazy sprawiają, że okolice Wrocławia są idealnym miejscem na rozpoczęcie przygody z paralotniarstwem.

Loty widokowy nad Wrocławiem

Amatorzy dryfowania w powietrzu powinni koniecznie odwiedzić Jelenią Górę. Ze względu na specyficzne warunki geograficzne regionu miasto jest odpowiednim miejscem do lotów szybowcowych.

Bliskość wysokich masywów górskich w Karkonoszach sprawia, że w okolicy występują niezwykle korzystne powietrzne prądy wstępujące (tzw. karkonoska fala), pozwalające pilotom szybowców na bardzo szybkie wznoszenie swoich maszyn. Miejsce słynie także z dużych wysokości, na które są w stanie wznieść się tutejsze szybowce. Tak atrakcyjne warunki geograficzne i klimatyczne sprawiły, że tradycja szybowcowa jest w okolicach Jeleniej Góry silna i doskonale rozwinięta. To tutaj ustanowiono wiele krajowych rekordów w zakresie osiągniętej wysokości lotu.

Kontynuuj czytanie

Podziemna kolejka górnicza w kopalni węgla kamiennego „Nowa Ruda”

Podziemna Trasa Turystyczna obejmuje ok. 700 m podziemnych wyrobisk kopalni węgla kamiennego „Nowa Ruda”pole „Piast”.

Zwiedzający nie zjeżdżają w dół szybem kopalnianym, lecz udają się w głąb góry kolejką górniczą ułożoną w szerokiej sztolni – jest to pierwsza podziemna kolejka w Polsce, niegdyś będąca do przewozu górników.

Skład ciągnięty przez oryginalną akumulatorową lokomotywkę górniczą złożony jest z trzech wagoników mogących pomieścić jednorazowo 36 osób. Szlak kolejki liczy ponad 200 m. Dalej trasa turystyczna prowadzi dawnymi chodnikami szkoleniowymi, w których wiedzę na temat górnictwa zdobywali uczniowie Zespołu Szkół Górniczych. Prezentowane są tam narzędzia górnicze, urządzenia transportowe oraz maszyny będące do urobku węgla. W kolejnych korytarzach wyeksponowano różne obudowy chodników i wyrobisk górniczych. Przejście całej trasy zajmuje ok. 1,5 godz., w środku panuje stała temperatura 12°C.

Turyści mogą zwiedzić również niektóre budynki dawnej kopalni. Na uwagę zasługuje centrum zarządzania kopalnią powstałe w 1979 r., wyposażone w specjalny system sygnalizujący zagrożenia w poszczególnych wyrobiskach, łączność głośnomówiącą oraz centralę telefoniczną. W pozostałych salach znajdują się ekspozycje poświęcone:

Kontynuuj czytanie

Łodzie sztolniowe w kompleksie „Włodarz”

U podnóża Gór Sowich znajduje się wyjątkowy obiekt, który niezapomnianych wrażeń dostarczy zarówno wielbicielom historii, jak i entuzjastom docierania do tajemniczych i niedostępnych miejsc.

Koło Jugowic mieści się kompleks bunkrów „Włodarz”, który zapewni zwiedzającym wiele ciekawych i różnorodnych przeżyć.

Sieć bunkrów, wydrążonych w skałach, powstała pod koniec II wojny światowej. Budowę obiektu o kryptonimie „Riese” („Olbrzym”) podjęto jesienią 1943 r. na rozkaz Hitlera, który chciał w niedostępnym i gęsto zalesionym terenie wznieść kompleks zabudowań obronnych, odpornych na bombardowania. Historycy nie są zgodni co do dokładnego przeznaczenia tutejszych bunkrów. Wedle bardzo prawdopodobnych hipotez była się tu mieścić tajna i znakomicie ufortyfikowana kwatera główna, w której w razie potrzeby mógł schronić się sam Hitler i inni wysoko postawieni funkcjonariusze III Rzeszy. Niektórzy badacze dowodzą, że oprócz kwater mieszkalnych projektowano również zabudowania o charakterze przemysłowym. Podziemne fabryki miały być się filarem coraz bardziej wyczerpanego przez długotrwałe działania wojenne niemieckiego przemysłu zbrojeniowego. Nie wiadomo dokładnie, czy planowano produkcję samolotów, rakiet dalekiego zasięgu czy też może badania nad nowymi rodzajami zabójczej broni masowego rażenia. Tak czy inaczej, tutejsza sieć bunkrów była w zamyśle bardzo rozległa – prawdopodobnie mogła pomieścić nawet 20 tys. osób.

Kontynuuj czytanie

Skoki spadochronowe nad Wrocławiem

W stolicy Dolnego Śląska nie brakuje również okazji, by zakosztować niezapomnianych wrażeń, jakich dostarcza chyba najbardziej emocjonujący ze wszystkich sportów powietrznych – spadochroniarstwo. We Wrocławiu można odbyć profesjonalny kurs spadochronowy w firmie Olimpie i w spadochroniarskiej sekcji Aeroklubu Wrocławskiego. Stowarzyszenie Olimpie organizuje również skoki tandemowe, przeznaczone dla osób niemających doświadczenia. Nie powinien wcześniejszego przygotowania, specjalistycznego sprzętu, badań lekarskich ani kursu – wystarczy trochę brawury i żyłka poszukiwacza przygód. Skoki spadochronowe we Wrocławiu.

Psie zaprzęgi

Uzdrowiskowa miejscowość Świeradów–Zdrój, położona w stóp Gór Izerskich, od wielu lat przyciąga kuracjuszy, narciarzy, snowboardzistów i wielbicieli aktywnego górskiego wypoczynku.

Okolica słynie jako jedyne z najciekawszych miejsc dla amatorów białego szaleństwa ze względu na atrakcyjne warunki śniegowe (już od listopada). Piękno rozległych górskich stoków, otwarta przestrzeń i liczne malownicze trasy pokryte białym puchem tworzą niezapomniane widoki i są znakomitym miejscem, w jakim można się oderwać od miejskiego zgiełku i rozkoszować dziewiczą przyrodą.

Oprócz tradycyjnych sportów zimowych w Świera-dowie-Zdroju można przeżyć niezapomniane chwile, będąc w przejażdżkach psimi zaprzęgami. Przyjazne czworonogi są wspaniałymi towarzyszami podczas górskich wypraw. Przejażdżka ciągniętym przez psy zaprzęgiem pozwoli każdemu na nasz związek z naturą.

W pobliskim Wolimierzu mieści się gospodarstwo agroturystyczne Huskyfarm, które umożliwia turystom nie tylko możliwość wspaniałej przejażdżki zaprzęgami ciągniętymi przez syberyjskie psy husky, ale również noclegi i szkolenia pozwalające zostać samodzielnym maszerem (przewodnikiem psiego zaprzęgu). Kogo urzekną mądre i przyjazne psy, ten w przyszłości będzie mógł wziąć udział w pełniącym się często w tej okolicy wyścigu psich zaprzęgów.