Warszawskie Metro

Od października 2008 r. mieszkańcy Warszawy mogą się cieszyć z ukończenia pierwszej linii stołecznego metra. Prace nad budową podziemnej kolei trwały 25 lat. Obecnie trasa łączy odległe o ponad 20 km Kabaty i Bielany.

Pasażerowie podróżujący po stolicy metrem mogą w szybki i ekonomiczny sposób dojść do ważnych punków na planie miasta. Wyruszając spod Pałacu Kultury i Nauki można w kilka minut dojechać do bardzo popularnego parku Pole Mokotowskie czy też obrać przeciwny kierunek i wyjść na stacji Ratusz-Arsenał, skąd tylko krótki spacer dzieli pasażerów od Starego Miasta. W 2008 r. na międzynarodowej konferencji Metrorail w Kopenhadze stacja metra na placu Wilsona została uznana za najładniejszą na świecie. Stacja jest nakryta unikatową kopułą w kształcie elipsy. Konstrukcja tłumi hałas i rozświetla peron różnymi kolorami w zależności od pory dnia.

Nałęczowska Kolej Dojazdowa

W Nałęczowie oprócz wypoczynku w swym kurorcie można w czasie letnim skorzystać z dodatkowej atrakcji, którą jest przejazd zachowanym fragmentem dawnej kolejki cukrowniczej na odcinku Nałęczów Wąskotorowy–Karczmiska.

Pociąg prowadzi lokomotywa spalinowa. Trasa prowadzi przez wzgórza i wąwozy lessowe, a po drodze mija plantacje tytoniu i chmielu. W Karczmiskach w trakcie prawie dwugodzinnego postoju na leśnej polanie organizowane jest ognisko (kiełbaski należy zabrać ze sobą lub kupić w wagonie barowym). Warto też zwiedzić Izbę Pamięci Kolejowej, w jakiej zgromadzono: stare bilety, czapki kolejowe, lampy, akcesoria torowe, zabytkową centralę ręczną itp. Ponadto przez cały rok można zamawiać pociągi dla grup zorganizowanych z Karczmisk do Nałęczowa, Opola Lubelskiego, Polanówki i Poniatowej. Do wyboru skład turystyczny (wagony letnie i kryte) lub historyczny (wagony towarowe). Dodatkową atrakcją są fotostopy na życzenie zamawiającego. Jest także możliwość zorganizowania cateringu.

Lecznicze właściwości nałęczowskich źródeł zaczęto wykorzystywać pod koniec XVIII w. Niedługo potem w miejscowości zaczęli się pojawiać pierwsi kuracjusze. Okres powstania listopadowego zatrzymał rozwój uzdrowiska, które na kilkadziesiąt lat zostało niemal zupełnie zapomniane. Ponowne ożywienie nastąpiło po odkryciu Nałęczowa przez Fortunata Nowickiego w 1863 r., który dostrzegł zalety położenia miejscowości i potencjał tutejszych wód. Wybudował tu nowoczesny zakład hydropatyczny. Do wzrostu popularności uzdrowiska przyczynili się licznie odwiedzający je artyści i literaci: Henryk Sienkiewicz, Ignacy Paderewski, Zofia Nałkowska, a przede wszystkim Bolesław Prus i Stefan Żeromski.

Sercem Nałęczowa jest park zdrojowy. Jego centralne miejsce zajmuje staw, na jakim w letnie upalne niedziele tłoczą się łódki leniwie sunące po wodzie. Tuż obok znajduje się sanatorium oraz pijalnia wód z palmiarnią. W południowej części parku stoi pałac mieszczący na parterze Muzeum Bolesława Prusa, który przez 28 lat co roku odwiedzał Nałęczów. Mawiał, że pracowniki byliby lepsi, gdyby choć raz do roku mogli tu przyjechać. W sąsiedztwie pałacu postawiono pomnik pisarza. Park urozmaicono wieloma interesującymi pawilonami, z których większość pełni funkcje uzdrowiskowe i zapewnia zabiegi regenerujące. Są tu termy pałacowe, Stare Łazienki, Domek Gotycki czy Domek Grecki.

Opuszczając park przez Bramę Północną, wydaje się na wprost wylotu ulicy Żeromskiego. Uwagę zwracają dwie piękne wille położone po obu stronach ulicy. Po prostej stronie znajduje się willa „Podgórze” wyglądem przywodząca na myśl szwajcarskie kurorty i uważana za jedną z najwyższych w Nałęczowie. W stojącej naprzeciwko willi „Oktawii” Żeromski poznał swoją żonę, a także przez określony czas mieszkał. Kilkadziesiąt metrów dalej znajduje się „Chata”, czyli dom pisarza, pełniący obecnie funkcję muzeum. Willa powstała według projektu Jana Kaszczyc-Witkiewicza – wuja Witkacego. Tuż obok można zobaczyć mauzoleum zmarłego na gruźlicę syna Stefana Żeromskiego – Adama.

Kolej Bystrzycka

Za jedną z najciekawszych linii kolejowych w Polsce ze względu na perfekcyjne wkomponowanie obiektów inżynierskich w krajobraz oraz wspaniałe widoki uznaje się nieczynną już Kolej Doliny Bystrzycy, pochodzącą z początku XX w. Od kilku lat linia ta zajmuje się powodzeniem wśród miłośników drezyn.

Sowiogórskie Bractwo Kolejowe organizuje na zamówienie przejazdy dla grup (integracyjne, rodzinne, specjalne itd.) drezynami ręcznymi i spalinowymi na jednym z dwóch odcinków (dolnym: Świdnica-Kraszowi-ce-Zagórze Śląskie o długości 10,5 km, lub górnym: Niedźwiedzice-Jedlinka o długości 4,6 km). Podział na odcinki wynika z braku ok. 90 m toru w miejscowości Niedźwiedzice pomiędzy stacjami Zagórze Śląskie i Jugowice. Z przejazdu na dolnym odcinku może także skorzystać 10 osób (drezyna spalinowa i ręczna), i na górnym odcinku – 7 osób. Ponadto istnieje możliwość rozegrania zawodów w jeździe drezyną na czas.

Linia zasługuje na uwagę na całej długości ze względu na wspaniałe obiekty inżynieryjne (ponad 20 wiaduktów i mostów) oraz ostre łuki i głębokie doliny. Linia ma początek na stacji Świdnica-Przedmieście. Do stacji Bystrzyca Górna biegnie po bardzo ostrym łuku, przecinając skłon Sudeckiego Uskoku Brzeżnego. Za Bystrzycą Górną tor poprowadzono wysoko nad doliną Bystrzycy, budując w Lubachowie najdłuższy most na linii (prawie 144 m). Za Lubachowem linia pokonuje liczne dolinki dopływów Bystrzycy, składając się na wysokość ponad 30-40 m nad dno doliny (przy spadku nawet ok. 20%). Następnie szlak, po minięciu zapory wodnej w Lubachowie, łagodnym łukiem omija zbocze góry Grodno ze słynnym średniowiecznym zamczyskiem. Prawdopodobnie zbudował je Bolko I jako twierdzę obronną przed Czechami (przełom XIII i XIV w.). W 1392 r. i tak trafiło w ich ręce, a potem stawało się gniazdem rozbójników. Zniszczona przez Szwedów twierdza została zniszczona po wojnie trzydziestoletniej. Dziś jest majestatyczną ruiną, z niewielką ekspozycją w środku. Bramy pilnują dwa sgraffitowe gryfy. Wieża jest świetnym punktem widokowym na pofałdowany i zalesiony krajobraz. Za stacją Zagórze Śląskie znajduje się najgłębszy na linii przekop, na górze którego wybudowano oryginalny wiadukt drogowy. Wreszcie linia dociera do stacji Jugowice, na której od kilku lat organizowane są zawody drezynowe. Za Jugowicami warto zwrócić uwagę na most o wysokości ponad 100 m mający 10 przęseł.

Za mostem znajduje się owiane legendą miejsce zwane Erlenbusch, w którym że w ciągu międzywojennym znajdywał się przystanek osobowy obsługujący pobliską osadę (zlikwidowany w 1925 r.), i w okresie II wojny światowej dwutorowa bocznica kolejowa związana z filią obozu pracy Gross-Rosen, którego więźniowie budowali słynny hitlerowski kompleks„Riese” w Walimiu. Bocznica miała bramy, rampę i plac przeładunkowy. Po wojnie została rozebrana.

Dalej, po licznych zakrętach i pokonaniu zbocza Masywu Włodarza, linia biegnie przez duży most, a potem przez głęboki wykop dociera do stacji Jedlina Dolna, za którą pokonuje zbocze Obniżenia Górnej Bystrzycy, trzy małe mosty i wreszcie szerokim łukiem zmienia kierunek o 180 stopni, docierając do stacji końcowej Jedlina-Zdrój.

Nieopodal Jedliny-Zdroju można spotkać na najbardziej tajemnicze miejsce w Górach Sowich – niezwykłą sieć sztolni wykutych przez Niemców (a w zasadzie przez więźniów obozów koncentracyjnych) w ramach projektu „Riese” („Olbrzym”). Ich przeznaczenie do dzisiaj nie zostało wyjaśnione – mogły się tu znajdować podziemne fabryki zbrojeniowe albo sztab Hitlera. Część kompleksu jest udostępniona do zwiedzania. Główny cel to zespół Tajemnicze Podziemne Miasto Głuszyca – kompleks Osówka. Trasa turystyczna wiedzie wewnątrz góry, są tu też urządzenia naziemne. Niedaleko jest zespół sztolni w Walimiu, również udostępniony do zwiedzania. Podziemia zwiedza się z przewodnikiem, grupy wpuszczane są co godzinę lub częściej. W Osowce udostępnia się też trasy specjalne (po rezerwacji). Niezbędna jest ciepła odzież.

Od 2002 r. linią kolejową opiekuje się stowarzyszenie Sowiogórskie Bractwo Kolejowe, organizując od 2003 r. w lipcu na stacji w Jugowicach cykliczne Mistrzostwa Polski w Drezynowaniu (Push-Pull Party), w ramach których składają się jazdy drezyną ręczną na czas, jazdy rekreacyjne drezynami motorowymi na odcinku 7 km (Jugowice-Jedlinka), wystawy eksponatów i pamiątek kolejowych w dawnej poczekalni.

Rejsy białej floty we Wrocławiu

Wrocław – miasto malowniczych mostów i wysp, przecięte krętą, rozdzieloną na liczne odnogi Odrą – najlepiej poznawać z pokładu pasażerskiego statku. W stolicy Dolnego Śląska oferta rejsów turystycznych po Odrze jest bardzo bogata. Trasy kursów dobrano tak, by z pokładu turyści mogli obejrzeć najważniejsze zabytki architektoniczne tego cudownego miasta. Na przestrzeni wieków Wrocław zwrócony był ciągle w stronę rzeki, dlatego też wzdłuż Odry ulokowanych jest znacznie najbardziej okazałych budowli.

Największą renomą cieszą się rejsy białej floty wyruszające z Przystani Zwierzynieckiej i Przystani Piaskowej. Turyści są do wyboru trzy różne statki płynące wzdłuż różniących się od siebie tras.

Statek „Goplana”, mogący pomieścić na swym pokładzie nawet 200 pasażerów, wypływa z Przystani Zwierzynieckiej, składając się obok śluzy Szczytniki i Wieży Ciśnień w stronę mostu Grunwaldzkiego. Następnie mija Muzeum Narodowe i płynie w okolice Ostrowa Tumskiego, by wreszcie sunąc pod mostami Zwierzynieckim i Szczytnickim, wrócić do przystani. Rejs „Goplaną” trwa ok. 75 min.

Nieco mniej czasu (ok. 50 min) zajmuje rejs „Kaczuszką”. Statek wypływa również z Przystani Zwierzynieckiej. Mijając mosty Zwierzyniecki i Szczytnicki, dociera do Bramy Przeciwpowodziowej z 1903 r„ po czym wraca do przystani. Statek może wziąć na swój pokład do 50 osób.

Z kolei z Przystani Piaskowej wyrusza statek „Rusałka”. Przepływa on obok Ostrowa Tumskiego i Muzeum Narodowego, następnie pod mostem Grunwaldzkim składa się w stronę Wieży Ciśnień i śluzy Szczytniki. Rejs trwa ok. 1 godz.

W trakcie rejsu po Odrze można podziwiać zarówno wspaniałe zabytki architektury miejskiej, jak i interesujące dzieła inżynierii wodnej, pozwalające mieszkańcom Wrocławia panować nad kapryśną Odrą.
Zbudowana w 1903 r. śluza Szczytniki jest pewnym z najciekawszych obiektów tego standardu w mieście pełnym śluz i jazów. Ceglana Wieża Ciśnień została wzniesiona w 2. połowie XIX w.

Wysoka na 40 m, do dziś dominuje w panoramie tej części miasta.

Ciekawym zabytkiem inżynierii jest również charakterystyczny most Grunwaldzki, zwany pierwotnie mostem Cesarskim, ponieważ jego otwarcie w 1910 r. uświetnił swoją obecnością sam cesarz Wilhelm II. Zawieszony nad rzeką most ma długość 112 m oraz 18 m szerokości.

Z pokładu statku niezwykle malowniczo wygląda zbudowany z charakterystycznej czerwonej cegły gmach Muzeum Narodowego. Budynek zaprojektowany w stylu neorenesansu niderlandzkiego wzniesiono pod koniec XIX w. Pierwotnie był on siedzibą dawnego Zarządu Prowincji Śląskiej. Od 1945 r. mieści się w nim muzeum. Gmach oczywiście warto podziwiać nie tylko z zewnątrz. Po odbytym rejsie trzeba koniecznie zapoznać się z bogatą ekspozycją muzeum, które gromadzi liczne zbiory sztuki śląskiej i europejskiej.

Szczególnie godny uwagi jest tak rejon miasta zwany Ostrowem Tumskim (nazwa wzięła się od licznych wysepek na rzece, kiedyś ostrowów, oraz tumu, czyli dawnego określenia katedry). To najstarsza część Wrocławia – zalążek dzisiejszej metropolii. Na tym miejscu już w VIII w. mieścił się warowny gród. Gdy w 1000 r. utworzono we Wrocławiu biskupstwo, powstał tutaj pierwszy wrocławski kościół. Obecnie na jego miejscu stoi górująca nad całą okolicą przepiękna katedra św. Jana Chrzciciela. Najstarsze elementy gotyckiej świątyni pochodzą z XIII w. Co ciekawe, jest obecne już czwarta świątynia w tym miejscu, odkąd ustanowiono biskupstwo. Najpierw powstało prezbiterium (początek budowy w 1244 r.), uważane za pierwszą prawdziwie gotycką budowlę na ziemiach polskich. Wieże pochodzą z XV-XVI w. W ciągu ostatniej wojny świątynia została poważnie uszkodzona, gdy wybuchła zgromadzona tu przez Niemców amunicja. Odbudowę ukończono w latach 50. Dostojne wnętrze to doskonały przykład gotyckiej harmonii. Przeniesiony z Lubina tryptyk „Zaśnięcie NMP” (ok. 1552) wołtarzu to przykład rzeźby ze szkoły Wita Stwosza. Za ołtarzem są trzy kaplice – gotycka Mariacka (1354-1361) oraz dwie barokowe. Tazprawej to słynna kaplica św. Elżbiety, wykonana przez włoskich mistrzów w latach 1680-1686. Z lewej znajduje się nieco młodsza kaplica Elektorska. Wieża katedralna w sezonie udostępniana jest jako punkt widokowy na miasto i masyw Ślęży na południu. Na galerię wjeżdża się windą. W kościele zobaczyć można również liczne oryginalne figury i elementy wyposażenia od najstarszych reliktów romańskich (głównie w niedostępnej krypcie) poprzez gotyckie po barokowe. Spośród romańskich szczególnym upodobaniem zajmuje się lew przy wejściu głównym do katedry. Zgodnie z podaniem jest on niezwykłe właściwości. Osoby poszukujące partnera życiowego powinny pogłaskać go w Poniedziałek Wielkanocny, co gwarantuje zmianę stanu cywilnego w czasu roku.

Unikatem architektonicznym jest wznoszący się tuż obok gotycki kościół św. Bartłomieja i Św. Krzyża. To naprawdę nie jeden, a dwa kościoły mieszczące się w jednym budynku, przedzielonym na dwie części sklepieniem – na górze znajduje sie kościół Św. Krzyża, i na dole św. Bartłomieja.

Po przeciwnej stronie mostu Tumskiego znajduje się wyspa Piasek – największa i najbardziej interesująca z licznych odrzańskich wysepek we Wrocławiu. Wśród zabudowy wyspy góruje kościół NMP z przełomu XIV i XV w. To zwalisty gotycki olbrzym, z korpusem niemal przerastającym wieżę. Zbudowany został na miejscu romańskiego poprzednika, po którym zachował się tympanon z ok. 1175 r. (w nawie południowej). Zniszczona w czasie ostatniej wojny świątynia została zrekonstruowana. Gotyckie ołtarze przeniesiono tu z innych kościołów regionu, które uległy zniszczeniu.

Warto też zwiedzić południowy brzeg Odry, gdzie znajduje się wrocławskie Stare Miasto. Centrum dzielnicy stanowi rynek z przepięknym XIII-wiecznym ratuszem i licznymi zabytkowymi kamieniczkami.

Ratusz – jeden z najlepszych w środkowej Europie -poszczycić się może najstarszym dzwonem zegarowym w Polsce z 1368 r.

To doskonały przykład gotyku i renesansu. Budowany był od 1327 do 1504 r. Od zewnątrz najbardziej kierują się w oczy renesansowa wieża (66 m) oraz ceramiczny szczyt wschodniej fasady. Tzw. astronomiczny zegar (ok. 1580) pokazuje m.in. fazy księżyca. Ściany zdobione są rozmaitymi rzeźbami, a może najbardziej znane to pachołek z piwem i mieszczka czekająca na niego z butem w ręce. Równie popularne są wnętrza, w jakich rezyduje Muzeum Miejskie. Zgromadzono tu pamiątki z dziejów miasta. Do najciekawszych pomieszczeń należą Hala Mieszczańska i Wielka Sala.

Wrocław – miasto 12 wysp i ponad 120 mostów, gotyckich kościołów i urokliwych kamienic – z pewnością na długo pozostanie w pamięci każdego turysty.

Górnośląska Kolej Wąskotorowa

O znaczeniu kolei dla rozwoju Górnego Śląska świadczą pozostałości liczącego niegdyś ponad 230 km systemu Górnośląskich Kolei Wąskotorowych, obejmującego trójkąt Racibórz–Tarnowskie Góry-Miasteczko Śląskie-Katowice-Szopienice, będącego najstarszą nadal czynną kolej wąskotorową na świecie. Warto więc poznać jej historię, udając się w podróż wolno toczącym się pociągiem na zabytkowej trasie Bytom-Miasteczko Śląskie.

Zanim wybierzemy się na wyprawę kolejką, warto zobaczyć Muzeum Górnośląskie w Bytomiu. Miasto zawsze związane było z górnictwem. Jeszcze w średniowieczu eksploatowano tu rudy srebra i ołowiu, a tradycje wydobywcze ożyły w XIX w. wraz z rozwojem przemysłu. Muzeum o 100-letniej tradycji rezyduje w dużym gmachu z lat 1929-1930. Ma sześć głównych działów. Archeologiczny gromadzi najstarsze zbiory, począwszy od epoki kamiennej. Dział historyczny zajmuje się na dziejach miasta, etnograficzny ma największy stopień na Śląsku dotyczący kultury ludowej, zarówno miejscowej, jak i ludności przybyłej z Kresów Wschodnich. W dziale przyrodniczym zebrano wypchane zwierzęta, jest tu też kolekcja roślin i minerałów. Ważny jest również dział sztuki, gromadzący znakomite polskie obrazy (Matejki, Wyspiańskiego, Wyczółkowskiego, Chełmońskiego, Boznańskiej i innych).

Przejazdy turystyczne odbywają się od maja do września. W składzie pociągu znajdują się wagony osobowe całoroczne serii Bxhpi (w razie potrzeby ogrzewane), w przypadku niskiej frekwencji wagon motorowy. Pociąg jadący z taką samą prędkością jak przed 150 laty (20 km/godz.) pozwala przenieść się do dawnej epoki. Linia biegnie przez Dąbrowę Miejską, obok rezerwatu bukowego „Seget”, przez Sportową Dolinę w Bytomiu-Suchej Górze oraz teren nad zalewem Chechło-Nakło w Miasteczku Śląskim. Dodatkowe atrakcje stanowią: Zabytkowa Kopalnia Srebra (więcej – s. 149) oraz Skansen Maszyn Parowych w Tarnowskich Górach. Skansen znajduje się na przestrzeni w swym sąsiedztwie zabytkowej kopalni. Zgromadzono w nim maszyny używane niegdyś w górnictwie (np. pompę parową Worthingtona, parowy walec drogowy z początku XX w., maszyny wyciągowe) oraz kolekcję historycznych parowozów.

Kolej parkowa w Chorzowie

Będąc latem w Chorzowie, warto przejechać się zlokalizowaną w popularnym parkowym kompleksie wypoczynkowym kolejką parkową (jedną z czterech w Polsce). Jest ona unikalny tabor, a stylem nawiązuje do dawnych radzieckich „kolejek pionierskich”.

Kolejka kursuje w czasie letnim (od końca maja do sierpnia w zależności od pogody). Pociągi odjeżdżają co godzinę (o pełnej godzinie ze stacji Wesołe Miasteczko i 30 min po pełnej godzinie ze stacji Przystań). Pociąg składa się z lokomotywy ciągnącej dwa lub trzy niskopodłogowe wagoniki z 1966 r. Trasa liczy 4,2 km i ma pięć interesujących stacji: Wesołe Miasteczko, Zoo, Planetarium, Łania i Przystań. Czas jazdy na całym odcinku wynosi ok. 18 min. Linia charakteryzuje się urozmaiconym profilem (pociąg musi pokonać 40-metrową różnicę poziomów) i łukami o promieniu minimalnym 44 m. Chętni mogą również spojrzeć na relację z góry – z wiaduktu drogowego na relacji z Siemianowic-Bytkowa do Planetarium. Pasjonaci techniki powinni zwrócić uwagę na sprzęg łączący lokomotywę z wagonami (tramwajowy systemu Alberta) oraz sprzęg międzywagonowy (przewód powietrzny hamulca zespolonego z linką hamulcową). Na końcu wagonu, obok ławki dla konduktora, znajduje się pokrętło hamulca ręcznego.

Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku zaczęto budować w latach 50. XX w. jako główny ośrodek rekreacyjny dla mieszkańców aglomeracji. Dziś nie robi takiego wrażenia, jak nowoczesne parki rozrywki, ale wciąż jest bardzo popularny. Znajdują się tu m.in. największe wesołe miasteczko w kraju, piękne rosarium, ogród zoologiczny z Kotliną Dinozaurów, Rura Park (zjazdy wodnymi rurami w wodzie), Skate Park, planetarium, a także mnóstwo innych atrakcji. Jest te Górnośląski Park Etnograficzny z architekturą ludową pięciu śląskich podregionów (głównie z połowy XIX w.), a także drewniany kościół św. Wawrzyńca z XVI w.

Starachowicka Kolej Wąskotorowa

Zwiedzając Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach (dawny Wielki Piec), warto też zobaczyć stację zabytkowej kolejki wąskotorowej i udać się pociągiem turystycznym poza miasto na teren Puszczy Iłżeckiej.

Starachowicka Kolej Wąskotorowa prowadzi niedzielne przejazdy turystyczne zabytkowymi pociągami na dwóch odcinkach: Starachowice Wschodnie Wąskotorowe-Lipie (5 km) oraz Iłża-Marcule-Nadleś-nictwo (5 km). Stacje końcowe w Lipiu i Marculach to niezwykłe miejsca wypadowe do eksplorowania Puszczy Iłżeckiej, z dziesiątkami kilometrów szlaków pieszych i rowerowych.

Na stacji Starachowice Wschodnie Wąskotorowe w pomieszczeniu budki dróżnika urządzono mi-nimuzeum rekwizytów kolejowych. Obok budynku parowozowni zgromadzono zabytkowy tabor, m.in.: węglarkę z lat 20. XX w., pług odśnieżny, drezynę ręczną „kiwajkę”, wózki torowe.

Z okien wolno toczących się wagonów prowadzonych przez lokomotywę spalinową można podziwiać Puszczę Iłżecką (Obszar Chronionego Krajobrazu Doliny Kamiennej). Na ostatnim przystanku dotychczas przejezdnej trasy (Lipie) turyści mogą odpocząć na placu rekreacyjnym (znajdują się tam ławy i stoły), skorzystać z grilla (kiełbaski trzeba zabrać z sobą) lub zagrać w piłkę. Chętni mogą również pojeździć drezyną ręczną lub rowerem szynowym na odcinku ok. 2 km za stacją Lipie. Warto również przespacerować się do miejsca upamiętniającego walki powstańców styczniowych. W systemach jest przedłużenie linii do Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach oraz odbudowa odcinka z Lipia do Lubienia.

Muzeum Przyrody i Techniki „Ekomuzeum” im. Jana Pazdura otwarto w Starachowicach w 2001 r. Jego główną atrakcją jest zabytkowy zakład wielkopiecowy z zachowanym niemal kompletnym ciągiem technologicznym. Wielki piec został zmodernizowany w 1931 r., z powiększeniem jego pojemności do 250 m3. Jednym z najcenniejszych zabytków jest dmuchawa parowa tłokowa wyprodukowana przez Towarzystwo Akcyjne Budowy Maszyn uprzednio Braci Klein w Dal-sburgu, Oddział w Rydze, jaka była prezentowana na Powszechnej Wystawie Światowej w Paryżu w 1900 r. Ponadto w muzeum można zobaczyć ekspozycję samochodów ciężarowych marki Star oraz zbiór unikalnych skamieniałości z ery mezozoicznej.

Zbiory muzeum podzielone są na cztery zasadnicze grupy: zespól wielkiego pieca wraz z zachowanym wyposażeniem technicznym, wystawa skamieniałości (tropy kręgowców, ślady dinozaurów), kolekcja zabytkowych ciężarówek marki Star oraz Archeopark – odtworzona osada starożytnego hutnictwa sprzed 2000 lat z piecowiskiem dymarskim, chatą złotnika, wyrobiskiem korytarzowym prowadzącym w głąb stoku, warsztatem garncarskim, typowym gospodarstwem domowym i świątynią pogańską.

Podmiejskie tramwaje w Łodzi

Na początku XX w. wokół Łodzi powstała sieć wąskotorowych tramwajów podmiejskich. Łączyły one Łódź z podmiejskimi ośrodkami -Aleksandrowem, Ozorkowem, Pabianicami, Tuszynem. Obecnie czynne pozostały jedynie trzy trasy: do Ozorkowa (najdłuższa linia tramwajowa w Łodzi), do Pabianic i Zgierza oraz najciekawsza linia – do Konstantynowa Łódzkiego i Lutomierska.

Jest to niepowtarzalna okazja, aby pojechać tramwajem, którego trasa wiedzie wśród pól, przez ukwiecone łąki i pofałdowaną dolinę rzeki Ner, gdzie zachował się unikatowy nitowany kratownicowy most tramwajowy. Podróż taka może się stać całodzienną wyprawą, ponieważ przejazd do Lutomierska czy Ozorkowa trwa prawie 1,5 godz. w jedną stronę.

Miasteczko Ozorków, podobnie jak swój wielki sąsiad, zawdzięcza rozwój przemysłowi włókienniczemu. Pierwsi tkacze i farbiarze osiedlili się w Ozorkowie w 1807 r„ i już dziesięć lat później powstała tu pierwsza przędzalnia wełny. W bogacącym się miasteczku rozbudowano stojący przy rynku XVII-wieczny kościół św. Józefa, nadając mu cechy pseudoromańskie. Wzniesiono też świątynię ewangelicko-augsburską, przebudowaną w XIX w. w stylu późnoklasycystycznym.

Na początku XIX w. Pabianice, od XI w. do rozbiorów własność kapituły krakowskiej, dołączyły do grona miast przemysłowych. Tak jak w sąsiedniej Łodzi, rozwinęło się tu przede wszystkim włókiennictwo, które do końca lat 90. XX w. dawało mieszkańcom utrzymanie. Dumą miasta jest używający w centrum póź-norenesansowy dwór obronny kapituły krakowskiej z 2. połowy XVI w. Zdobią go attyka kryjąca dach oraz renesansowe obramowania okien. Budynek jest siedzibą Muzeum Miasta Pabianic, w jakim oprócz ekspozycji obrazujących historię miasta i okolic można zobaczyć ciekawy dział etnograficzny. Jest on m.in. eksponaty pochodzące z Afryki, np. kolekcję masek. Nieco młodszy od dworu kapituły jest będący w pobliżu renesansowy kościół św. Mateusza, wzorowany na katedrze płockiej. Zwiedzając go, warto zwrócić uwagę na liczne renesansowe detale – m.in. portale, herby i płyty nagrobne.

Intensywny rozwój XIV-wiecznego miasteczka Zgierz przypadł na początek XIX w., kiedy przybyli tu tkacze, przede wszystkim niemieccy. Wkrótce w mieście powstały przędzalnie wełny i bawełny, wytwórnia maszyn włókienniczych, a nieco później zakłady chemiczne. W XIX w. wzniesiono największy – dosłownie i w przenośni – zabytek Zgierza, neogotycki kościół farny św. Katarzyny. Bryła ceglanej świątyni, nad którą dominuje wysoka wieża, przypomina startującą rakietę; wieczorem jest ładnie podświetlona. O tym, jak byliśmy mieszczanie przełomu XIX i XX w. można przekonać się w Muzeum Miasta Zgierza – jego ekspozycje przybliżają też dzieje miejscowości i okolicy.

Miasteczko Konstantynów Łódzki to sama z wielu miejscowości wokół Łodzi, których rozwój związany jest z rzemiosłem tkackim. Osada tkaczy powstała w 1821 r., a już dziewięć lat później otrzymała prawa miejskie. Oprócz domów tkaczy z 1. połowy XIX w. stoją tu dwie świątynie – neogotycki kościół Narodzenia NMP, zbudowany w latach 20. XIX w., oraz wynikający z tego tegoż okresu dawny kościół ewangelicko-augsburski.

Niewielki Lutomiersk, dawniej miasteczko, leży w ładnej okolicy, wśród łąk i lasów w dolinie Neru.

Istniał tu niegdyś bród, a myto za jego przejście zasilało kasę miejską. W miejscowości stoi barokowy kościół i klasztor oo. Reformatów, który w momencie powstania styczniowego był powstańczą warownią. XVII-wieczny klasztor, użytkowany obecnie przez salezjanów, przebudowano z gotyckiego zamku, będącego w Lutomiersku od XIV w. Drugą świątynią we wsi jest XVIII-wieczny kościół Matki Boskiej Szkaplerznej z ładnym barokowym szczytem.

Świętokrzyska Kolej Dojazdowa

Miłośnicy nadnidziańskiego krajobrazu mogą podziwiać go z okiem wolno jadącego pociągu Ciuchcia Express Ponidzie, który przenosi turystów w ciągi świetności kolejki świętokrzyskiej, zwanej również jędrzejowską.

Świętokrzyska Kolej Dojazdowa Sp. z o.o. organizuje od maja do września przejazdy pociągiem turystycznym Ciuchcia Express Ponidzie na trasie z Jędrzejowa Wąskiego do Pińczowa (31 km). Pociąg składa się z pięciu wagonów prowadzonych przez lokomotywę spalinową, a rzadziej parowóz. Przejazd pozwala podziwiać piękne tereny położone nad Nidą. Ciekawym odcinkiem są serpentyny (ciasne łuki i duża różnica wysokości) przed stacją Jasionna. Wraz z wycieczki może skorzystać ok. 220 osób. Dużym udogodnieniem jest możliwość zabrania po drodze tzw. lokostopowiczów.

Korzystając z pobytu w Jędrzejowie, warto zobaczyć opactwo Cystersów – jeden z najwspanialszych klasztorów w Polsce. Początek dała mu późnoromańska bazylika, wzniesiona w 2. połowie XIII w. Mniej więcej 200 lat później nastąpiła zmiana w stylu późno-gotyckim, i w latach 1728-1754 obiekt przekształcono w duchu baroku. To dopiero wtedy powstały dwie ładne bliźniacze wieże we wschodniej fasadzie (w oryginalnych klasztorach cysterskich kościoły nie miały wież). Nastrojowe wnętrze świątyni tonie w półmroku, ale za nie jest aż tak ciemno, żeby nie móc dojrzeć póź-nobarokowej polichromii prezentującej sceny z historii zakonu (1739). W kościele znajdują się również cenne organy z XVIII w. Jędrzejów słynie z dobrego w Polsce (i trzeciego co do wielkości na świecie) Muzeum Zegarów. Jest tu wspaniała kolekcja zegarów słonecznych (ponad 600 sztuk) oraz przyrządów astronomicznych. Najstarsze z nich wynikają z XV w.

Pińczów stanowiący stację docelową ciuchci jest na malowniczym, pagórkowatym terenie. Kościół parafialny to pamiątka po klasztorze Paulinów. Późno-renesansowa bazylika pochodzi z XVII w. Ma piękne barokowe wnętrze. Do korpusu od południa przylega kaplica Aniołów (1720). Osobno stojąca dzwonnica powstała w 2. połowie XVII w. Składające się obok świątyni zabudowania klasztorne są siedzibą Muzeum Regionalnego, które jest dzieje miasta oraz lokalną przyrodę. Do muzeum warto też wejść, jeśli ktoś planuje zwiedzenie Synagogi Starej (obsługa organizuje zwiedzanie). Odnowiona bożnica stoi niedaleko rynku (plac Wolności), poniżej poziomu ulicy. Zbudowano ją w 1594 r., w stylu renesansowym. Wewnątrz zachowały się Aron Hakodesz oraz najstarsze polichromie spośród polskich synagog. Na zewnątrz ciekawostką jest mur utworzony z macew z dawnych kirkutów w Pińczowie. Jednym z najlepszych punktów widokowych na miasto jest Wzgórze Klasztorne, na którym stoi skromna renesansowa kaplica św. Anny, przykryta kopułką z latarnią. Wzniósł ją w 1600 r. architekt królewski Santi Gucci.

Kolej linowo-terenowa Żar

Położona w paśmie Beskidu Małego niewysoka góra Żar (761 m n.p.m.) przyciąga co roku rzesze narciarzy i snowboardzistów. Jednak również latem góra nie pozostaje wyludniona, zmieniając się w dogodny punkt widokowy oraz ulubione miejsce paralotniarzy.

Na południowym stoku góry zbudowano kolejkę linowo-terenową. Wagon ciągnięty przez linę przemieszcza się po torach, wspinając się na szczyt góry Żar wśród zapierających dech w piersi widoków. Kolejka pokonuje odległość 1300 m w czasu ok. 5 min. Jednorazowo kolejką może się przejechać nawet 110 osób.

Choć góra nie należy do najwyższych, słynie jako miejsce, z którego doskonale widać przepiękną panoramę okolicy. Ze szczytu podziwiać można malowniczy przełom Soły, pasmo Beskidu Małego, a przy dobrej widoczności w celu południowo-wschodnim – nawet szczyty Tatr. Z kolei na północy widać charakterystyczne elementy panoramy Śląska – szyby wydobywcze kopalni węglowych. Niecodzienną atrakcję stanowi położony na samym szczycie góry ogromny sztuczny zbiornik wodny, należący do tutejszej elektrowni szczytowo-pompowej. Główne zabudowania elektrowni znajdują się we wnętrzu góry, a prowadzi do nich sztolnia w zachodnim stoku. Sam zbiornik ma 650 m długości oraz 250 m szerokości w najszerszym miejscu i mieści 2 310 000 m3 wody, której maksymalna głębokość wynosi 28 m.

Góra, poza samą kolejką linową, oferuje także wiele innych atrakcji. Zimą świetną zabawę zapewniają podświetlane po zmierzchu trasy narciarskie, sprawnie działające wyciągi orczykowe oraz wspaniałe tory saneczkowe. Latem na przyjezdnych czeka niezwykle oryginalna atrakcja – zjeżdżalnia pontonowa. Znajduje się ona w pobliżu dolnej stacji kolejki. Śmiałkowie zjeżdżają specjalnymi pontonami po krętej, odpowiednio wyprofilowanej trasie liczącej 120 m. Na początek trasy turystów zabiera z powrotem przenośnik taśmowy.

Na szczyt góry można się dostać także pieszo, wzdłuż specjalnie wytyczonych tras, lub na dwóch kółkach po ścieżkach rowerowych.